Sympatyczny starszy pan w garniturze i meloniku, z białym szalem fantazyjnie przewieszonym przez ramię, trzymał w dłoni laseczkę i poruszał się z tanecznym wdziękiem. Kiedy sala już się zapełniła, ukłonił się i oddał głos konferansjerowi. Zgromadzeni w sali ludzie z ciekawością czekali na występy, a najbardziej chcieli zobaczył solowe popisy pana w garniturze i meloniku, z białym szalem fantazyjnie przewieszonym przez ramię
Autor: Ewa Damentka