Sympatyczny starszy pan w garniturze i meloniku, z białym szalem fantazyjnie przewieszonym przez ramię, trzymał w dłoni laseczkę i z wnuczką szedł do teatru. Dziewczynka pierwszy raz poszła do teatru z dziadkiem. Była przejęta, bo dziadek specjalnie na tę okazję ubrał się odświętnie i poprosił ją o to samo. To był wyjątkowy dzień dla nich obojga.
Autor: Anna Olawa