Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Coś takiego dla księżniczek? A gdzie one są? Wchodzę i co widzę – śmieszne, martwe twarze, oczy bez wyrazu, pozy wymuszone! Wnętrze przesadnie wystylizowane. Nic ciekawego. Uciekam!
Autor: AnnaM