Stare Miasto kusiło – 33

Stare Miasto kusiło turystów rozmaitymi atrakcjami. Nawet dla swoich mieszkańców bywało zaskakujące, o czym przekonał się pewien mężczyzna, który pewnego wieczora postanowił pospacerować dobrze sobie znanymi uliczkami. Od niechcenia przeszedł przez jedną ze staromiejskich bram i trafił do nieznanego sobie zakątka – wszystko tu wyglądało inaczej niż powinno. Gdy obejrzał się za siebie, bramy nie było. Stał na środku i dotarło do niego, że uległ pewnemu stereotypowi. Wracając po wielokroć do tego zakątka, widział go wciąż tak samo. A zmiana jego myślenia spowodowała inne spojrzenie na zakątek.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Stare Miasto kusiło – 29

Stare Miasto kusiło turystów rozmaitymi atrakcjami. Nawet dla swoich mieszkańców bywało zaskakujące, o czym przekonał się pewien mężczyzna, który pewnego wieczora postanowił pospacerować dobrze sobie znanymi uliczkami. Od niechcenia przeszedł przez jedną ze staromiejskich bram i trafił do nieznanego sobie zakątka – wszystko tu wyglądało inaczej niż powinno. Gdy obejrzał się za siebie, bramy nie było. Stał na środku małej uliczki i zobaczył zjawiskową postać kobiety. Serce zabiło mocniej. Odważył się i podszedł parę kroków. Zjawiskowa kobieta wciąż tam stała. Podszedł bliżej i zaczął z nią rozmawiać. Odtąd zakątek Starego Miasta nabrał dla niego innego znaczenia, a brama, którą przekroczył, rzeczywiście przestała istnieć.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Stare Miasto kusiło – 25

Stare Miasto kusiło turystów rozmaitymi atrakcjami. Nawet dla swoich mieszkańców bywało zaskakujące, o czym przekonał się pewien mężczyzna, który pewnego wieczora postanowił pospacerować dobrze sobie znanymi uliczkami. Od niechcenia przeszedł przez jedną ze staromiejskich bram i trafił do nieznanego sobie zakątka – wszystko tu wyglądało inaczej niż powinno. Gdy obejrzał się za siebie, bramy nie było. Stał na środku tego zakątka i myślał, że jeżeli coś nam się wydaje, że powinno, to reprezentujemy sztywność poglądów. Ważne byśmy otworzyli swój umysł i z tej sztywności zrezygnowali, a wtedy świat będzie się nam jawił o wiele barwniej. Również różne zakątki widziane po wielokroć, zaczną wyglądać inaczej.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Stare Miasto kusiło – 21

Stare Miasto kusiło turystów rozmaitymi atrakcjami. Nawet dla swoich mieszkańców bywało zaskakujące, o czym przekonał się pewien mężczyzna, który pewnego wieczora postanowił pospacerować dobrze sobie znanymi uliczkami. Od niechcenia przeszedł przez jedną ze staromiejskich bram i trafił do nieznanego sobie zakątka – wszystko tu wyglądało inaczej niż powinno. Gdy obejrzał się za siebie, bramy nie było. Stał na środku jakieś nieznanej przestrzeni, a na przeciw niego nocny stróż z latarnią. Zakątek jawił się zupełnie inaczej niż w świetle dziennym. Podobnie jak my jawimy się inaczej w dzień i w nocy. Inaczej kiedy jesteśmy z ludźmi i kiedy jesteśmy sami.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Stare Miasto kusiło – 17

Stare Miasto kusiło turystów rozmaitymi atrakcjami. Nawet dla swoich mieszkańców bywało zaskakujące, o czym przekonał się pewien mężczyzna, który pewnego wieczora postanowił pospacerować dobrze sobie znanymi uliczkami. Od niechcenia przeszedł przez jedną ze staromiejskich bram i trafił do nieznanego sobie zakątka – wszystko tu wyglądało inaczej niż powinno. Gdy obejrzał się za siebie, bramy nie było. Stał na środku dużej przestrzeni. Mały dotąd zakątek wydawał mu się dużo większy i piękniejszy. Tak dzieje się, gdy otwieramy przestrzeń w sobie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Stare Miasto kusiło – 13

Stare Miasto kusiło turystów rozmaitymi atrakcjami. Nawet dla swoich mieszkańców bywało zaskakujące, o czym przekonał się pewien mężczyzna, który pewnego wieczora postanowił pospacerować dobrze sobie znanymi uliczkami. Od niechcenia przeszedł przez jedną ze staromiejskich bram i trafił do nieznanego sobie zakątka – wszystko tu wyglądało inaczej niż powinno. Gdy obejrzał się za siebie, bramy nie było. Stał na środku zdumiony, że zmienił spojrzenie na ten zakątek. Ucieszyło go to. Bo znaczyło, że dokonał zmiany.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Stare Miasto kusiło – 9

Stare Miasto kusiło turystów rozmaitymi atrakcjami. Nawet dla swoich mieszkańców bywało zaskakujące, o czym przekonał się pewien mężczyzna, który pewnego wieczora postanowił pospacerować dobrze sobie znanymi uliczkami. Od niechcenia przeszedł przez jedną ze staromiejskich bram i trafił do nieznanego sobie zakątka – wszystko tu wyglądało inaczej niż powinno. Gdy obejrzał się za siebie, bramy nie było. Stał na środku i przyglądał się owemu zakątkowi. Przyglądał się tak, jak czasami miał odwagę, by stanąć przed lustrem i przyglądać się sobie, by siebie poznać.

Gdy odważył się zobaczyć swój prawdziwy obraz, odczuwał radość i chęć dalszego poznawania.

Przyglądał się owemu zakątkowi i dotarło do niego, że wszystko wokół jest zmienne, w zależności od jego aktualnego nastawienia i nastroju.

Autor: Danuta Majorkiewicz