Młoda kobieta – 391

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do dużej sali, której ściany zawieszone były portretami dam. Oglądała je z ciekawością, przechodząc od jednego do drugiego. Podziwiała urodę pań. W pewnym momencie odwróciła się i wpadła wprost w ramiona młodego, przystojnego mężczyzny. Przewodnika tutejszego muzeum. Przytrzymał ją, aby odzyskała równowagę. Zaczęła z nim rozmawiać. Wyrażała swoje opinie na temat sztuki wykonania obrazów. A on opowiadał jej o ich twórcach i kogo przedstawiają. W tej całej sytuacji czuła się swobodnie i pewnie. Trzymała prosto plecy jak prawdziwa księżniczka i stąpała delikatnie po lekko skrzypiących muzealnych podłogach. Po wyjściu z budynku ujrzała napis „Galeria Anonimowych Księżniczek”. Uśmiechnęła się i poszła przed siebie pewnym krokiem.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Gałęzie lekko uginały się – 25

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr owiewał ich twarze. Przynosił odprężenie i spokój. Ludzie cieszyli się każdym jego ciepłym podmuchem, a ich ciała nabierały gibkości lekko uginających się gałęzi.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 390

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła z zaciekawieniem. „Cóż to za klub? Może coś dla mnie” – pomyślała. Nie pomyliła się. Trafiła do kina, gdzie wyświetlali komedie romantyczne, filmy z serii Bollywood i bajki. Bardzo lubiła tego rodzaju ekranizacje. Dotąd wstydziła się przyznać, że lubi takie gatunki filmowe. Po wejściu do sali kinowej zobaczyła mnóstwo kobiet w różnym wieku. W czasie seansów dobrze się bawiły. Wracały do lat dzieciństwa i młodości. Z kina wychodziły radosne, szczęśliwe i zrelaksowane. Młoda kobieta polubiła to kino i co jakiś czas odwiedzała go.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 389

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła, a tam afisze najprzeróżniejszych wycieczek krajowych i zagranicznych. Ucieszyła się bardzo, bo trafiła do biura turystycznego dla singielek. Poprosiła o folder. Usiadła w wygodnym, miękkim fotelu i spokojnie przeglądała wycieczkowe propozycje. Podczas wybierania kierunku, w jaki chce się udać, zawarła znajomość z inną singielką. Szybko złapały porozumienie i zdecydowały o wspólnym wyjeździe. Obydwie były szczęśliwe, że razem wyjadą na turystyczne wojaże.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Gałęzie lekko uginały się – 21

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr pędziwiatr lubił psocić. Podwiewał paniom sukienki. Zrywał z głów kapelusze. Przeganiał chmury. Hulał po całej okolicy. Wnet głośno ziewnął i poszedł spać. Lecz wcześniej obudził śpiące w krzakach wróble. Dookoła słychać było wesołe ćwir, ćwir, ćwir. Dzieci bawiły się w osiedlowych ogródkach i na placach zabaw. Mamy odpoczywały na ławeczkach pod drzewami. Gałęzie lekko kołysały się, a wśród nich skakały rozbawione wróble.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 388

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do sali, rozświetlonej promieniami słońca wpadającymi przez oszkloną ścianę. Za nią był ogród jak z bajki. Prowadziły do niego szerokie drzwi otwarte na oścież. Zapraszały do ogrodu, w którym odbywały się zajęcia jogi. Osoba prowadząca zaprosiła kobietę do wzięcia udziału w ćwiczeniach. Przyjęła to zaproszenie i dość szybko weszła w rytm. Z każdą chwilą coraz dokładniej wykonywała każdą sekwencję ruchów. Odtąd systematycznie przychodziła na jogę. Była dla niej oderwaniem się od codzienności. Czuła się po niej spokojna i zrelaksowana.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Gałęzie lekko uginały się – 19

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr kołysał się na gałęziach, skryty wśród liści. Wnet wyjrzał spomiędzy nich i zobaczył ciemne chmury na niebie. A, że był żartowniś, to mocno dmuchnął, chuchnął i rozgonił je. Wnet zaświeciło słońce i z radością zaglądało do mieszkań przez otwarte okna, rozświetlając każdy zakątek. Przynosiło dobry nastrój, spokój i lekkość. Swymi złocistymi promieniami towarzyszyło wiatrowi wśród gałęzi drzew.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 387

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła dość odważnie. W holu nowego lokalu przywitała ją jej własna postać w lustrze. Jej odbicie rozświetlone subtelnym, ciepłym światłem wiszącej lampy. Wyprostowała się i uśmiechnęła do siebie. Poprawiła włosy i zrobiła ćwierć obrotu, by wejść dalej. W tym momencie spostrzegła wpatrzonego w nią przystojnego kelnera. Wskazał jej stolik w spokojnym kąciku, z którego widać było całą salę. Siedząc z wyprostowaną sylwetką, jak dama, zamówiła gorącą czekoladę. Piła ją spokojnie, małymi łykami, delektując się jej smakiem i ukradkowymi spojrzeniami kelnera. Wyszła uśmiechnięta, dowartościowana, choć to co dostała było bez słów. Odtąd była pewna siebie i uważnie obserwowała świat.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Rusałki tańczyły – 36

Rusałki tańczyły na łące, bo cieszyły się wiosną i budzącym się wraz z nią życiem. Puszcza ożywała. Jej mieszkańcy wychodzili z nor, jaskiń i dziupli. Jednak nie tylko ich widziały tańczące rusałki. Jedna z nich dostrzegła spacerującego leśną ścieżką mężczyznę. Postanowiła go bliżej poznać i zaczęła go wabić wiosennym zwiewnym tańcem, budząc w nim najgorętsze uczucia i zainteresowanie sobą.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 386

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do klubu, gdzie od razu poczuła się bardzo dobrze. Jego atmosfera otulała ją i jej wnętrze. Wystrój ze smakiem, cisza, miła obsługa i piękny gaj zielonych roślin doniczkowych. W klubie była możliwość odpoczynku, zjedzenia posiłku lub wzięcia udziału w różnych zajęciach. Młoda kobieta kilka minut odpoczęła na wygodnej kanapie, po czym weszła do klubowej restauracji. Wygodnie usiadła i spokojnie przejrzała menu. Nie zwracała uwagi na ceny. Zamówiła wykwintne danie, którego nazwa zagrała jej w duszy. Sam jego opis był smakowity. Delektowała się potrawą w ciszy i spokoju. Jej smakami i barwami wzmagającymi apetyt. Twarz miała szczęśliwą, rozpromienioną. Postanowiła, że co miesiąc będzie chodzić do dobrej restauracji na wyśmienity obiad, sama lub w towarzystwie, dla dobrego samopoczucia.

Autor: Danuta Majorkiewicz