Młoda kobieta – 375

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do restauracji, która była lokalem prozdrowotnym i serwowała dania dla alergików, wrażliwych na gluten, laktozę. Bez barwników i polepszaczy smaku. Kobieta ucieszyła się. Była odtąd stałą bywalczynią tej restauracji. Pewnego razu dowiedziała się, że właściciele chcą rozwinąć całą sieć takich lokali. Była pierwszą osobą, która podpisała umowę z właścicielami i otworzyła drugą taką restaurację. Chętnych klientów było wielu, więc lokal dobrze prosperował. Organizowała też wykłady ze zdrowego żywienia, wykorzystując swoją wiedzę. Cały czas się dokształcała. Po wykładach rozmawiała z uczestnikami spotkań. Zbierała ich opinie i rady. I była coraz bardziej doświadczoną i pewną siebie bizneswoman.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Wojskowa parada – 54

Wojskowa parada przyciągnęła tłumy. Żołnierze prezentowali się wspaniale. Donośne bębny nadawały rytm, a przed pomnikiem, na Placu Zwycięstwa, odbywała się uroczysta zmiana warty. Tłumy w skupieniu oddawały hołd żołnierzom, dzięki, którym kraj był niepodległy. A ludzie cieszyli się wolnością. Do późnych godzin wieczornych świętowali na piknikach. Całe obchody odbywały się w atmosferze dobrych emocji.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 374

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. W dużej sali stał wianuszek kobiet, a w jego centrum siedziała kobieta w stroju ludowym. Nowo przybyła podeszła bliżej i ujrzała, że snuje ona na kołowrotku wełnianą nić. Jakże się ucieszyła. Jeszcze niedawno myślała o swojej babci. Nieraz siadała przy niej, jak pracowała przy kołowrotku albo przy krośnie i cicho nuciła ludowe pieśni. Kobieta, gdy dorosła, żałowała, że nie posiadła babcinej sztuki. Tym bardziej była zaskoczona dzisiejszym wydarzeniem. Po pokazie porozmawiała z ludową artystką. Dowiedziała się, że trafiła na spotkanie promujące ludową sztukę, by znaleźć młodych ludzi, chętnych uczyć się rękodzielnictwa. Zapisała się na zajęcia i cieszyła się bardzo, że nauczy się babcinych umiejętności i przekaże rodzinną tradycję następnym pokoleniom.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Rusałki tańczyły – 19

Rusałki tańczyły na łące, bo cieszyły się wiosną i budzącym się wraz z nią życiem. Puszcza ożywała. Jej mieszkańcy wychodzili z nor, jaskiń i dziupli. Jednak nie tylko ich widziały tańczące rusałki. Jedna z nich dostrzegła spacerującego leśną ścieżką mężczyznę. Postanowiła go bliżej poznać i ukazała mu się jako piękne dziewczę w srebrnej sukni z mgły. Z rozpuszczonymi włosami i pękiem żółtych kaczeńców. Mężczyzna widząc ją, oniemiał ze zdziwienia. Potrząsnął głową, zatrzepotał powiekami i pomyślał: „jawa to czy sen?”. Otworzył szeroko oczy, jeszcze raz popatrzył, a widząc, co się święci, przyśpieszył kroku, idąc w kierunku domu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 373

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła na spotkanie uczestniczek klubu. Wreszcie udało jej się uciec przed swoimi ochroniarzami. Była prawdziwą księżniczką pochodzącą z królewskiego rodu. Młodą, niedojrzałą do swej roli. Cieszyło ją, że może pobyć w zwyczajnym świecie. Uważnie, acz delikatnie, przyglądała się uczestniczkom. Widać było, że towarzyszy im lekkość i swoboda. Sprawiały wrażenie, że robią to, na co mają ochotę. Poszła do baru i zamówiła kawę. Popijała ją i paliła cygaro. Zrobiła coś, czego do tej pory nie robiła. Potem wyszła ze spotkania i szła ulicami miasta, poznając jego blaski i cienie. Spacerując, zmieniała swoje podejście do obowiązków, jakie wynikały z jej pochodzenia. Wróciła do pałacu inna, odmieniona. Dojrzała do swej roli, prawdziwej księżniczki, i pełniła ją z pełną odpowiedzialnością. I nigdy nie żałowała chwilowego wyjścia ze swego świata, bo dało jej to wiedzę o świecie poza pałacem, którą wykorzystała w życiu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Zmęczony mężczyzna – 85

Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że widzi orła, który z szeroko rozpostartymi skrzydłami fruwa nad zieloną doliną. Jak zdobywca, który chroni całą dolinę. Przyglądał mu się z przyjemnością i radością. Obudził się uśmiechnięty, szczęśliwy. Już nie było w nim zgody na starą ścieżkę życia. Był świadomy, że dzięki swojej dawnej złości czuje teraz spokój. Dzięki bólowi radość. Wiedział, że teraz nadszedł czas na przemyślenia, zmianę przekonań i przyzwyczajeń. Nową ścieżkę życia wypełnia akceptacja, wiara w siebie i odwaga. Towarzyszą mu marzenia, która dają niczym nieograniczone, nieskrępowane możliwości i radość z osiągania celów, które napełniają jego serce energią.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 372

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do przedszkola. Przy wejściu spotkała kobietę, jak później się okazało dyrektorkę, która przywitała ją i zaprosiła do swego gabinetu na rozmowę. Młoda kobieta zszokowana usiadła i dopiero po chwili odzyskała głos: „Ale ja tu przez przypadek”. Dyrektorka odrzekła: „potrzebna mi jest wychowawczyni do trzylatków. A jak na panią patrzę, to widzę, że lubi pani dzieci”. Przed młodą kobietą otworzyła się szansa. Właśnie zwolniła się z dużej firmy, molocha. Podjęła szybko decyzję i zatrudniła się w przedszkolu. W wyuczonym zawodzie pedagoga, ale nigdy dotąd nie praktykowanym. Dotarło do niej, że zawsze miała dobry kontakt z dziećmi i dzieci ją lubiły. To wydarzenie otworzyło ją na poznawanie siebie, swoich cech i umiejętności. Kim chce być i czego pragnie? Po latach w jej życiu osobistym również pojawiło się dziecko i każdy ich dzień malował się pięknymi barwami.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Rusałki tańczyły – 15

Rusałki tańczyły na łące, bo cieszyły się wiosną i budzącym się wraz z nią życiem. Puszcza ożywała. Jej mieszkańcy wychodzili z nor, jaskiń i dziupli. Jednak nie tylko ich widziały tańczące rusałki. Jedna z nich dostrzegła spacerującego leśną ścieżką mężczyznę. Postanowiła go bliżej poznać i pojawiła się na jego drodze. Była wieczorowa pora i czas nowiu, więc zaczęła wabić mężczyznę swoimi wdziękami. A on, jak to mężczyzna, lubił popatrzeć na zgrabne kształty. Lecz po chwili oprzytomniał. Przecież wyszedł do lasu na spacer, by się odprężyć. W domu zostawił żonę, której zamierzał być wierny. Zrobił więc w tył zwrot i zostawił rusałkę z płonnymi nadziejami na nową znajomość.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Zmęczony mężczyzna – 84

Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że prowadził samochód osobowy. Był w nim sam. Jechał szeroką ulicą. Skręcił w lewo i równie szeroką ulicą podążał w kierunku mostu z żelaznymi przęsłami. Daleko za mostem widział inny świat. Dotąd nieznany ale bezpieczny. Obudził się lekki, wypoczęty. Oddychał głęboko i spokojnie. Był świadomy swojego udziału w relacjach z innymi ludźmi i swojego wpływu na kształt własnego życia. Porzucił przekonania, które go ograniczały, a z błędów wyciągnął lekcje. Wybaczył sobie i innym i pożegnał się ze swoją przeszłością. Teraz odpowiedzialny, za swoje decyzje i działania, jest świadomym, szczęśliwym budowniczym swojego życia.

Autor: Danuta Majorkiewicz