Sala pełna jest – 38

Sala pełna jest elegancko ubranych ludzi. Wśród nich wiele znanych postaci. Konferansjer zabawia publiczność i zapowiada kolejne osoby, które wychodzą na scenę, wyczytują nazwiska laureatów i wręczają im dobrze znaną światu statuetkę. W pewnej chwili na salę wbiega wiewiórka. Wyrywa z rąk aktora kopertę z nazwiskiem laureata i biegnie dalej. Chowa się po kątach, fruwa na żyrandolach, a koperty nie wypuszcza z łapki. Nagle oddaje przepiękny skok z balustrady balkonu na olbrzymi żyrandol i jednocześnie puszcza kopertę, która spada na kolana eleganckiej kobiety. Konferansjer zaprasza ją na scenę i proponuje, żeby wyczytała nazwisko zwycięzcy. Kobieta otwiera kopertę i płacze ze szczęścia. Figurka Oskara ma bowiem powędrować do jej ukochanego wnuczka. W świetle kamer sama mu tę statuetkę wręcza. W tym czasie publiczność bije brawo. Rzęsistymi oklaskami nagradzany jest młody aktor, jego babcia oraz mała wiewiórka, która urozmaiciła dzisiejszą uroczystość.

dla Ireny napisała Ewa Damentka

Sosnowy las – 14

Sosnowy las porastał całe wzgórze. Na jego szczycie wyrosło szczególnie okazałe drzewo, które znacznie przewyższało pozostałe. W przeciwieństwie do innych drzew, to wykorzystywało każdą okazję, by rosnąć i nie zatruwało swoich myśli wątpliwościami, ani wewnętrznymi rozterkami. Od nasionka wiedziało, że powinno rosnąć i być jak największe. Inne mogą brać z niego przykład, jeśli zechcą. Ono nie zawracało sobie głowy tym, że komuś może być przykro, że jest większe od niego. Rosło, bo wiedziało, że jego zadaniem jest dotknąć nieba. Starało się to zadanie wypełniać jak najlepiej.

dla Korfantego napisała Ewa Damentka

Sala pełna jest – 35

Sala pełna jest elegancko ubranych ludzi. Wśród nich wiele znanych postaci. Konferansjer zabawia publiczność i zapowiada kolejne osoby, które wychodzą na scenę, wyczytują nazwiska laureatów i wręczają im dobrze znaną światu statuetkę. W pewnej chwili głośno ziewam, czu się zmęczona i senna. Czy warto zarywać noc, żeby obejrzeć wydarzenie, o którym jutro mogę swobodnie poczytać? Próbuję otworzyć szerzej oczy, piję łyk kawy…, nie pomaga. Ledwo dochodzę do łóżka. Całą noc śnię o tej uroczystości. Słyszę kto jest wyczytywany, widzę sceny wręczania statuetek…, i śpię dalej. Rano, jak już oprzytomnieję, to sprawdzę w internecie, czy rzeczywiście nagrodzono te aktorki, aktorów, efekty specjalne, muzykę i filmy, które widzę w swoim śnie. Ciekawa jestem, czy mój sen jest proroczy, czy tylko przygodowy…

dla Ireny napisała Ewa Damentka

Sala pełna jest – 33

Sala pełna jest elegancko ubranych ludzi. Wśród nich wiele znanych postaci. Konferansjer zabawia publiczność i zapowiada kolejne osoby, które wychodzą na scenę, wyczytują nazwiska laureatów i wręczają im dobrze znaną światu statuetkę. W pewnej chwili czu, że każdy z nas może zostać laureatem. Wystarczy, że będziemy robić to, co kochamy, a nagrody przyjdą same. Nieważne, czy to będzie film, piosenka, obraz, opowiadanie, robótki na drutach, działalność społeczna. Wszędzie możemy zauważyć czyjąś doskonałość, piękno i miłość. Wystarczy uwierzyć w siebie i robić swoje. Reszta, to tylko dodatek… A nagrody przyjdą, z całą pewnością przyjdą…

Autor: Ewa Damentka

Sosnowy las – 7

Sosnowy las porastał całe wzgórze. Na jego szczycie wyrosło szczególnie okazałe drzewo, które znacznie przewyższało pozostałe. Dookoła pnia ustawione było drewniane rusztowanie. Zręczny turysta mógł wdrapać się na nie, a następnie przejść na jedną z górnych gałęzi. Nagrodą był przepiękny widok na całą okolicę, w promieniu wielu, wielu kilometrów.

dla Krzysztofa napisała Ewa Damentka

Młoda kobieta – 302

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do lokalu. Okazało się, że znajdowała się tam siedziba organizacji charytatywnej. „Anonimowe Księżniczki” pomagają dzieciom z domów dziecka i samotnym matkom. Organizują dla nich wyjazdy wypoczynkowe oraz naukę języków obcych i obsługi komputera. Realizują też inne akcje dla dzieci i matek. Czasami pomagają w codziennych, życiowych sprawach. W pomoc angażują się osobiście, poświęcając swój czas i dzieląc się swoimi umiejętnościami. Część z nich, lepiej sytuowana, pomaga również finansowo, tworząc fundusz przeznaczony na utrzymanie lokalu oraz realizację potrzeb ich podopiecznych.

Młoda kobieta trochę się zdziwiła, bo dotąd myślała, że prawdziwe księżniczki tylko błyszczą i ładnie wyglądają w błyskach fleszy i na okładkach czasopism. Ale cóż, jak widać, szlachectwo zobowiązuje. Co prawda, sama nie pochodziła z książęcego rodu, jednak uznała, że dołączy do „Klubu Anonimowych Księżniczek”.

Autor: Ewa Damentka

Sala pełna jest – 30

Sala pełna jest elegancko ubranych ludzi. Wśród nich wiele znanych postaci. Konferansjer zabawia publiczność i zapowiada kolejne osoby, które wychodzą na scenę, wyczytują nazwiska laureatów i wręczają im dobrze znaną światu statuetkę. W pewnej chwili słyszę twoje nazwisko i widzę, jak przeciskasz się między rzędami, żeby dojść na scenę. Na twojej twarzy radość mieszała się z niedowierzaniem. Mocno trzymam kciuki za ciebie i twoje przemówienie.
Jestem z ciebie dumna, bardzo dumna. I wiesz co?… Mam wrażenie, że jeszcze kilka razy przydarzy ci się taka przygoda. Że jeszcze wiele razy będę obserwować, jak na scenie odbierasz swoje nagrody…
Przepełnia mnie radość i wdzięczność. Myślę, że teraz wielu twoich przyjaciół i znajomych myśli podobnie. Teraz już nie tylko ja jestem z
ciebie dumna. Wszyscy jesteśmy…

Autor: Ewa Damentka

Sosnowy las – 3

Sosnowy las porastał całe wzgórze. Na jego szczycie wyrosło szczególnie okazałe drzewo, które znacznie przewyższało pozostałe. Mieszkał w niej Duch Puszczy, Opiekun wszystkiego, co w niej rosło i wszystkich, którzy w niej mieszkali. Miał stąd dobry widok na całe wzgórze i rozległy las wokół niego. Również jego głos rozlegał się daleko – dudniący i grzmiący przypominał o prawiecznych zasadach – prawach puszczy i powinnościach roślin i zwierząt. Ale też o tym, że Opiekun, w imieniu puszczy, czuwa nad wszystkim i wszystkimi, a znajomy świat trwa i dalej się rozwija. Mieszkańcy i użytkownicy lasu – zwierzęta, ludzie, drzewa, krzewy, kwiaty, trawy, grzyby, mchy i paprocie czuli się dobrze. Byli otoczeni życzliwą opieka i czuli to. Sosnowy las też był zadowolony.

Autor: Ewa Damentka

Ciemność zgęstniała – 74

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i rosnącą beztroskę.

Gdzieś roześmiało się dziecko. Muzyk zagrał na fujarce, ktoś inny zachwyconym wzrokiem śledził lot motyla…

Światło rosło dalej i już wiedziało, że niedługo świat wróci do nomy, a ludzie zapomną o ciemności i znowu zajmą się swoimi zwykłymi sprawami

Autor: Ewa Damentka