Ciemność zgęstniała – 73

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i apetyt na normalne, zwyczajne życie, w którym głównym problemem będzie, jaki rodzaj chleba kupić na śniadanie.

Apetyt na zwykłe życie, bez wojen i ważnych wydarzeń, które zmieniają codzienny rytm. Nie każdy musi być bohaterem i nie każdy chce. Ciemność nie daje wyboru. Trzeba trzeba się dobrze spisywać i udawać lepszego niż się jest.
Światło daje bezpieczeństwo i możliwość wyboru. A to nie są przywileje, to prawa każdego człowieka, zarówno do określenia siebie, jak i określenia poziomu bohaterstwa w swoim życiu.

Autor: Ewa Damentka

Sala pełna jest – 26

Sala pełna jest elegancko ubranych ludzi. Wśród nich wiele znanych postaci. Konferansjer zabawia publiczność i zapowiada kolejne osoby, które wychodzą na scenę, wyczytują nazwiska laureatów i wręczają im dobrze znaną światu statuetkę. W pewnej chwili figurka Oskara wyślizguje się z trzymającej ją dłoni i zeskakuje na podłogę. Zaczyna rosnąć i wkrótce oczom zebranym ukazuje się postawny mężczyzna ubrany w połyskliwy strój. Kłania się i melodyjnym głosem oznajmia: „nie mogę pozwolić, by wręczono mnie twórcom filmu, którego nie widziałem. Dzisiaj protestuję tylko ja. Za rok to samo zrobią inne statuetki. Posługujecie się nami. Wykorzystujecie nasze imię. Żądamy szacunku i współpracy. Chcemy oglądać wszystkie filmy i chcemy, by nasz głos był brany pod uwagę przy wyborze laureatów. Żądamy też, by zostały wprowadzone dodatkowe kategorie – filmy, aktorki, aktorzy, piosenki… i inne konkurencje, w których wygranych wskazują tylko Oskary”. Rozgląda się uważnie i uśmiecha do zebranych gości. „Miło było was poznać” – mówi i podskakuje, przemieniając się znowu w statuetkę, która zgrabnie wślizguje się do wcześniej trzymającej ją dłoni.
Na sali zapada długa cisza. Nikt nie wie, jak się zachować. Kim
jest ten gość? Czy to działo się naprawdę…? Pierwszy oprzytomniał konferansjer i proponuje, by nagrodzić brawami twórców tego numeru, a następnie przechodzi do sprawnego prowadzenia dalej części wieczoru marzeń.

dla Ireny napisała Ewa Damentka

Ciemność zgęstniała – 72

Ciemność zgęstniała… Pochłonęła wszystkie kolory i całe światło. Na szczęście nie trwało to długo… W najczarniejszych czasach, w najmniej oczekiwanym miejscu, pojawiło się światło. Początkowo było malutkie. Rosło jednak z każdą chwilą, przynosząc nadzieję i starą, dobrze znaną melodię. Jednak teraz towarzyszyły jej nowe słowa:

Znowu w zielone gramy, znowu się uśmiechamy

Znowu też naszym bliskim bezpieczeństwo zapewniamy

Znowu nadzieja przyszła, że już nigdy się nie damy

a każdego z tych bandytów z jego mocy wyłuskamy.

Znowu w zielone gramy, znowu się uśmiechamy,

w „nudne” i spokojne życie z wielką ulgą podążamy.

Nie wiadomo, skąd brały się słowa, znał je każdy… A kolejni szarzy ludzie, wychodzili ze swoich schronów śpiewając: „Znowu w zielone gramy, znowu się uśmiechamy…”.

Ludzi było już coraz więcej. Światło rozjaśniało ich. Szarość znikała, wracały kolory na twarzach i blask w oczach. Ze wszystkich piersi wyrywała się potężna pieśń: „Znowu w zielone gramy…”

dla DarkIty napisała Ewa Damentka

Klimatyczna mała kawiarenka – 40

Klimatyczna mała kawiarenka czekała na gości. Była wymarzonym miejscem dla grupy uchodźców, którzy w pośpiechu opuścili swój kraj. Kawiarenka opiekowała się nimi i budziła w nich nadzieję na lepsze jutro. „Tu jesteście bezpieczni. W tym kraju jesteście bezpieczni. Wśród naszych ludzi jesteście bezpieczni” – szeptała, wlewając otuchę w przerażone serca i umysły, a współpracujący z nią wolontariusze z wielką miłością i troską zajmowali się zmęczonymi wędrowcami, organizując im życie w nowym państwie lub transport dla osób, które chciały wędrować dalej.

Autor: Ewa Damentka

Sala pełna jest – 23

Sala pełna jest elegancko ubranych ludzi. Wśród nich wiele znanych postaci. Konferansjer zabawia publiczność i zapowiada kolejne osoby, które wychodzą na scenę, wyczytują nazwiska laureatów i wręczają im dobrze znaną światu statuetkę. W pewnej chwili słyszysz swoje imię. Rozglądasz się i nie dowierzasz. Wszyscy na ciebie patrzą, biją brawo i zapraszają na scenę. Idziesz, może lekko szumi ci w głowie, a może nie. Przyjmujesz nagrodę i ku swojemu zdziwieniu zaczynasz swobodnie za nią dziękować. Ostrożnie schodzisz ze sceny i idziesz na swoje miejsce. Widzisz wiele uśmiechniętych twarzy, słyszysz gratulacje, czujesz poklepywania po plecach, zupełnie jakby wiele osób chciało podpiąć się do twojego zwycięstwa. Siadasz przy stoliku i z zakłopotaniem przyglądasz się wygranej statuetce. Przytul ją do serca, uwierz, że to się stało i uśmiechnij się wreszcie. Jesteś laureatem/laureatką prestiżowej nagrody. Już nic nie będzie takie samo. Czy chcesz, czy nie właśnie zaczęła się twoja nowa rzeczywistość. Trzymam za ciebie kciuki, wiem że sobie poradzisz. Myślę, że gdzieś w głębi siebie, ty też to wiesz…

Autor: Ewa Damentka

Sala pełna jest – 19

Sala pełna jest elegancko ubranych ludzi. Wśród nich wiele znanych postaci. Konferansjer zabawia publiczność i zapowiada kolejne osoby, które wychodzą na scenę, wyczytują nazwiska laureatów i wręczają im dobrze znaną światu statuetkę. W pewnej chwili wyczytano nazwisko twojego ucznia. Patrzysz ze wzruszeniem, jak to niegdysiejsze pisklę, któremu pomogłeś wykluć się ze swojej skorupy, teraz jest odznaczane i najznamienitsi mistrzowie biją mu brawo. Być może z nie mniejszym wzruszeniem myślisz, że kolejny uczeń cię przewyższył i zdobył trofeum, które było poza twoim zasięgiem. Sądzę, że nie ma większej nagrody dla nauczyciela, niż świadomość, że jego uczniowie go przerośli, że musi zadzierać głowę do góry, żeby podziwiać, jak wysoko fruwają. Lekko ci zazdroszczę, bo chciałabym być na twoim miejscu. Ale też uśmiecham się do siebie samej, bo rozumiem, że to nie jest zazdrość, tylko tęsknota. Chciałabym być na twoim miejscu i mam nadzieję, że kiedyś będę.

Autor: Ewa Damentka

Miliardy nowych gwiazd – 47

Miliardy nowych gwiazd pojawiły się, gdy czytałam nową książkę. Autor opisywał wymyślony przez siebie świat. Wędrowałam po tym świecie razem z bohaterami książki. Poznawałam nowe krainy, patrzyłam w gwiazdy, uczyłam się ich konstelacji. Podziwiałam piękne widoki o barwach innych niż ziemskie, poznawałam nowe smaki i zapachy. I, tak jak na Ziemi, marzyłam, żeby wsiąść w statek kosmiczny i odwiedzać inne planety, mijając przy okazji kolejne gwiazdy.

Autor: Ewa Damentka

Klimatyczna mała kawiarenka – 37

Klimatyczna mała kawiarenka czekała na gości. Była wymarzonym miejscem na kameralną randkę. Może dlatego trudno się było do niej dostać. Wszyscy zakochani chcieli się w niej spotykać. Miała dobrą sławę i na mieście mówiło się, że przynosi szczęście, że randki w niej gwarantują szczęśliwy związek i później szczęśliwe, stabilne małżeństwo.

Autor: Ewa Damentka

Sala pełna jest – 16

Sala pełna jest elegancko ubranych ludzi. Wśród nich wiele znanych postaci. Konferansjer zabawia publiczność i zapowiada kolejne osoby, które wychodzą na scenę, wyczytują nazwiska laureatów i wręczają im dobrze znaną światu statuetkę. W pewnej chwili wyczytuje twoje nazwisko i wręcza ci statuetkę, za najlepszy scenariusz do filmu sensacyjno-kryminalnego.

dla Ireny napisała Ewa Damentka

Sala pełna jest – 12

Sala pełna jest elegancko ubranych ludzi. Wśród nich wiele znanych postaci. Konferansjer zabawia publiczność i zapowiada kolejne osoby, które wychodzą na scenę, wyczytują nazwiska laureatów i wręczają im dobrze znaną światu statuetkę. W pewnej chwili wyczytane zostaje pewne nazwisko. Wszyscy obecni wstają i biją brawo, a na scenę wchodzi mężczyzna, który kiedyś był znanym komikiem, a następnie na oczach całego świata przeistoczył się w bohaterskiego lidera, męża stanu, który uratował swój kraj i poprowadził jego odbudowę. Brawa są rzęsiste, bo zgromadzeni wiedzą, że broniąc swojego kraju przed brutalnymi najeźdźcami, uratował również cały świat.

Autor: Ewa Damentka