Klimatyczna mała kawiarenka – 33

Klimatyczna mała kawiarenka czekała na gości. Była wymarzonym miejscem, żeby zapomnieć o codziennych sprawach i skupić się na pysznościach, jakie w niej serwowano, posłuchać muzyki, odpocząć, pomarzyć… Sama kawiarenka była urzeczywistnionym marzeniem jej właścicieli, którzy chętnie o tym opowiadali i zachęcali swoich znajomych do tego, by odważali się realizować własne marzenia.

Autor: Ewa Damentka

Sala pełna jest – 8

Sala pełna jest elegancko ubranych ludzi. Wśród nich wiele znanych postaci. Konferansjer zabawia publiczność i zapowiada kolejne osoby, które wychodzą na scenę, wyczytują nazwiska laureatów i wręczają im dobrze znaną światu statuetkę. W pewnej chwili na scenę wyszedł krasnoludek i wręczył nagrodę Sierotce Marysi.

dla Ireny napisała Ewa Damentka

Klimatyczna mała kawiarenka – 31

Klimatyczna mała kawiarenka czekała na gości. Była wymarzonym miejscem dla przemoczonego, przemarzniętego kundelka, który chciał uciec przed przenikliwym ziąbem panującym na ulicy. Kundelek ukradkiem wślizgnął się do kawiarni i schował w kąciku. Bardzo się zdziwił, gdy po chwili pojawił się kelner, który postawił przed miskę pełną ciepłego smacznego mięsa, a następnie wytarł go do sucha i otulił ciepłym kocem. Cicho szepnął: „przyjacielu, czuj się tu jak u siebie w domu. Cieszymy się, że nam zaufałeś i do nas przyszedłeś”.

Autor: Ewa Damentka

Sala pełna jest – 3

Sala pełna jest elegancko ubranych ludzi. Wśród nich wiele znanych postaci. Konferansjer zabawia publiczność i zapowiada kolejne osoby, które wychodzą na scenę, wyczytują nazwiska laureatów i wręczają im dobrze znaną światu statuetkę. W pewnej chwili pada twoje nazwisko. To ty wygrywasz. Z niedowierzaniem idziesz po statuetkę…

Z wrażenia aż obudziłeś się…

Więc skoro już nie śpisz, to weź się do roboty! Twoja nagroda czeka…

dla Andrzeja napisała Ewa Damentka

Klimatyczna mała kawiarenka – 28

Klimatyczna mała kawiarenka czekała na gości. Była wymarzonym miejscem do do spotkań z przyjaciółmi lub samotnego odpoczynku. Nie wiadomo czemu, klienci kawiarenki wyciągali swoje telefony i wybierali numery do dawno nie widzianych znajomych, przyjaciół, członków rodziny. Rozmawiali tak, jakby zawsze byli blisko siebie. A zdarzało się, że ktoś dawno nie słyszany dzwonił do nich i mówił cichutko „przepraszam”. Kawiarenka oddychała wtedy głęboko i jaśniała, bo właśnie po to zjawiła się na świecie. Przybyła, by łączyć ludzi, żeby rozsiewać miłość. Kiedy zakończy swoją misję na Ziemi, to powędruje do innych światów, żeby w innych warunkach robić to samo – pomagać, łączyć, wybaczać, kochać.. Będzie wtedy wyglądała inaczej, przyjmie inną postać i tożsamość. Na razie jeszcze jest tutaj i pewnie długo z nami pozostanie. Może warto ją odwiedzić, jak myślisz?

Autor: Ewa Damentka

Klimatyczna mała kawiarenka – 24

Klimatyczna mała kawiarenka czekała na gości. Była wymarzonym miejscem, które jakby czekało na gości, którymi może się zająć. Otulało ich życzliwością, dobrocią i spokojną radością. Gdy ludzie siedzieli w kawiarence, to problemy wydawały im się lżejsze, a oni sami z optymizmem patrzyli w przyszłość.

Nie wiadomo było, czemu tak się działo i czy właścicielka kawiarni oraz jej czarny kot mieli z tym cokolwiek wspólnego. Niektórzy goście podejrzewali, że to jest możliwe, ale kobieta i kot udawali, że tego nie zauważają i dalej potajemnie opiekowali się kawiarenką i jej gośćmi.

Autor: Ewa Damentka

Miliardy nowych gwiazd – 38

Miliardy nowych gwiazd pojawiły się, gdy dziecko roześmiało się beztrosko. Właśnie dlatego ludzie opiekują się swoim potomstwem i starają się zapewnić swoim pociechom bezpieczne, radosne życie. Od ich radości zależą bowiem losy wszechświata i jego wielkość. A przy okazji zyskują sami ludzie, bo z radosnych, pogodnych dzieci wyrastają pogodni, radośni ludzie, a wtedy i nasz świat się leczy.

Autor: Ewa Damentka

Klimatyczna mała kawiarenka – 20

Klimatyczna mała kawiarenka czekała na gości. Była wymarzonym miejscem dla starszej pani, która chciała uciec przez smutnymi wspomnieniami, które wypełniały jej dom. W kawiarence poczuła się jak za dawnych lat, gdy była jeszcze młoda i chadzała na randki, siadając zwykle w kąciku, żeby postronni ludzie nie psuli cudownych chwil spędzanych w towarzystwie miłej osoby.

Autor: Ewa Damentka

Klimatyczna mała kawiarenka – 16

Klimatyczna mała kawiarenka czekała na gości. Była wymarzonym miejscem dla Anny i Marii – dwóch kobiet, które od rana zwiedzały nadmorskie miasto. Panie marzyły o tym, by usiąść i odpocząć.

Weszły do kawiarenki i rozglądały się po sali. Uwagę Anny przyciągnął kolorowy witraż, zapatrzyła się w niego i znieruchomiała. Maria wypatrzyła wolny stolik. Widząc, że Anna w zachwycie kontempluje piękny obraz, uśmiechnęła się, złapała ją za rękę i delikatnie pociągnęła za sobą. Anna uśmiechnęła się przepraszająco, jakby zawstydziło ją własne roztrzepanie. Mocniej uścisnęła dłoń Marii i obydwie, trzymając się za ręce, podeszły do stolika.

Młoda kelnerka szybko do nich podeszła. Usłużnie podsunęła krzesło Marii, która miała wyraźne kłopoty z poruszaniem się. Przyniosła wodę mineralną i karty dań.

Anna dotknęła ramienia Marii i zapytała:

– Masz ochotę coś zjeść?

– Jasne, że tak, zgłodniałam.

– Co chcesz zamówić?

– Tort.

– Chyba żartujesz, wiesz ile to kalorii?

Maria uśmiechnęła się czule i pogładziła Annę po włosach.

– Dziś jest specjalny dzień, pamiętasz? – zapytała.

– Jej, zapomniałam – ze zdumieniem odpowiedziała Anna.

– To już pięćdziesiąt lat kochanie.

– Więc musimy to uczcić…

Kelnerka chyba podsłuchiwała, bo podeszła natychmiast, gdy Maria na nią spojrzała. Po chwili przyniosła tort i dodatkowe napoje, a obydwie panie pogrążyły się w rozmowie.

Do uszu przypadkowych słuchaczy docierały słowa: „a pamiętasz jak….”, „a wtedy….”, „to było, kiedy…” – mówione rozbawionym głosem. Ludzie myśleli, że starsze panie dobrze się bawią, przypominając sobie przeszłość.

Stolik, przy którym siedziały, był zasłonięty przez donicę z dużym drzewkiem pomarańczowym. Tylko kelnerka mogła zobaczyć, że Anna i Maria co chwila delikatnie dotykały siebie i z uśmiechem patrzyły sobie w oczy. Młoda kobieta często zerkała na nie z rozrzewnieniem i myślała, że sama też chciałaby kiedyś przeżyć taką relację pełną ciepła i wzajemnej życzliwości.

Autor: Ewa Damentka