Klimatyczna mała kawiarenka – 10

Klimatyczna mała kawiarenka czekała na gości. Była wymarzonym miejscem dla pary zakochanych. Usiedli sobie w kąciku, patrzyli w oczy, trzymali się za ręce i nawet nie zauważyli, że sam księżyc zszedł z nieba razem z kilkoma gwiazdami. Księżyc grał na fortepianie, a gwiazdy tańczyły na parkiecie. Jedna z nich zamieniła się w kelnerkę i podała zakochanym danie, którego nie było w menu. Niebiańskie przysmaki rozpływały się w ustach, a ambrozja koiła serca i umysły.

Młodzi nie zauważyli nawet tego, że w pewnym momencie cała kawiarnia uniosła się i uleciała wysoko w niebo. Tam wyraźnie było słuchać muzykę kosmosu. Po pewnym czasie kawiarenka delikatnie osiadła na Ziemi, a po chwili, z pewnym żalem, młodzi z niej wyszli. Poszli swoją droga, a księżyc i gwiazdy kibicowały im i ciepłym blaskiem oświetlały ciemne zaułki, żeby wszędzie było jasno i przyjemnie.

Autor: Ewa Damentka

Klimatyczna mała kawiarenka – 5

Klimatyczna mała kawiarenka czekała na gości. Była wymarzonym miejscem na intymne spotkania. Może dlatego lista chętnych na dokonanie rezerwacji stolika była bardzo długa. Zaciszne miejsce, pełne pomarańczowych drzewek i ażurowych parawanów oraz cicha muzyka sprawiały, że serca się wyciszały, myśli zwalniały, a czas jakby się zatrzymywał. Ludzie mieli wrażenie, że są w tym miejscu sami ze swoimi ukochanymi. I było im z tym bardzo dobrze.

Autor: Ewa Damentka

Nadzieja wyglądała przez okno – 44

Nadzieja wyglądała przez okno i uważnie obserwowała przechodzących chodnikiem ludzi. Wreszcie zauważyła wysokiego mężczyznę – to on! Długo na niego czekała. Wiedziała, że teraz nie może zawieść. Musi stanąć na wysokości zadania – uruchomić wszystkie swoje umiejętności oraz wykazać się delikatnością i cierpliwością, by poszedł z nią na lody, do kina lub do parku. Ciągle pracował. Stawał się zmęczony i smutny. Miała nadzieję, że uda się jej go rozweselić, choć na chwilę. A potem…, potem będzie więcej takich chwil.

Autor: Ewa Damentka

Klimatyczna mała kawiarenka – 1

Klimatyczna mała kawiarenka czekała na gości. Była wymarzonym miejscem dla mnie. Usiadłam w kąciku, pod cytrynowym drzewkiem, piłam pyszną kawę i rozglądałam się leniwie. Odpoczywałam i planowałam, co jeszcze zwiedzić w tym urokliwym miasteczku. A może…, może warto się tu przeprowadzić na stałe? Widziałam cudowny dom na wzgórzu. Był wystawiony na sprzedaż. Otaczał go olbrzymi ogród, a z okna salonu roztaczał się wspaniały widok na zatokę. Może warto tu osiąść i malować obrazy oraz pisać kolejne bajki?

Autor: Ewa Damentka

Nadzieja wyglądała przez okno – 39

Nadzieja wyglądała przez okno i uważnie obserwowała przechodzących chodnikiem ludzi. Wreszcie zauważyła wysokiego mężczyznę – to on! Długo na niego czekała. Wiedziała, że teraz nie może zawieść. Musi stanąć na wysokości zadania – uruchomić wszystkie swoje umiejętności oraz wykazać się delikatnością i cierpliwością, by przyjął zaproszenie na przyjęcie, które na jego cześć wydają dobre emocje. Prawie wyparł je ze swojego życia, ale one nie pozwoliły na to. Przekonały Smutek i Zgryźliwość, że szybko same umrą, jeśli zagryzą tego biedaka. Że w ich interesie jest trochę mu popuścić, żeby złapał odrobinę oddechu. Dzięki temu ona i jej kuzyni – Życzliwość, Miłość, Szczęście i i inni – będą mieli możliwość dotarcia do serca i umysłu mężczyzny. Miała nadzieję, że uda się im, że mężczyzna wreszcie wróci do swojego zdrowego rytmu, do własnego życia.

Autor: Ewa Damentka