Zadowolona kobieta – 1

Zadowolona kobieta usiadła w wygodnym fotelu i uśmiechnęła się do własnych myśli. Wreszcie znalazła trochę czasu dla siebie. Synek pod opieką babci, mąż coś robi wspólnie z teściem, a ona przez chwilę może usłyszeć własne myśli, posłuchać muzyki i nacieszyć się odrobiną samotności. Za parę minut znów rzuci się w wir pracy, ale ta chwila, ten moment, to jej schronienie, jej święto i olbrzymi luksus.

dla Patrycji napisała Ewa Damentka

Sympatyczny starszy pan – 26

Sympatyczny starszy pan w garniturze i meloniku, z białym szalem fantazyjnie przewieszonym przez ramię, trzymał w dłoni laseczkę i zeskoczył ze swojego afisza prosto na chodnik. Zgrabnie wylądował, lekko przytrzymując się ulicznej latarni. Popatrzył na afisz. Miał nadzieję, że nikt nie zauważy jego zniknięcia. Zamierzał wrócić na swoje miejsce za kilka godzin. Teraz chciał zwiedzić miasto, bo jeszcze nigdy w nim nie był. Szybko wmieszał się w tłum i cudownie spędził kolejne godziny. Było mu tak dobrze, że przelotnie pomyślał, żeby w tym mieście osiąść na stale. Zwyciężyło jednak poczucie obowiązku i lojalność wobec zespołu. Przed świtem, gdy noc jest najciemniejsza, wskocz na swoje miejsce na afiszu i zastygł w wyuczonej pozie. Nikt mu nie przeszkodził, bo ludzie oddawali się swoim codziennym sprawom. Pewien bezdomny, który to zobaczył, pomyślał że pewnie to senne widziadło i poszedł spać dalej.

Autor: Ewa Damentka

Gałęzie lekko uginały się – 41

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatrem bawiła się grupa nastolatków. Pościągali z głów czapki i cieszyli się, gdy wiatr targał ich włosy. Z zazdrością przyglądała się im pewna staruszka. Też chciałaby się pobawić razem z nimi, ale bała się, że się przeziębi. Z jednej strony chciała cieszyć się jak młoda, z drugiej być ostrożna jak stara. Wiatr rozwiązał jej dylemat. Ostro zakręcił i dmuchnął prosto w jej berecik, który zaczął turlać się po chodniku. Ona roześmiała się na ten widok. Młodzi ludzi ucieszyli się jeszcze bardziej i pękali ze śmiechu za każdym, gdy któryś z nich próbował ten berecik dogonić. Wreszcie złapali go i oddali starszej pani. Ta chwila zbliżyła ich wszystkich: staruszkę, młodzież i wiatr. Uśmiechnęli się do siebie, po czym zadowoleni poszli, każde w swoją stronę

Autor: Ewa Damentka

Sympatyczny starszy pan – 22

Sympatyczny starszy pan w garniturze i meloniku, z białym szalem fantazyjnie przewieszonym przez ramię, trzymał w dłoni laseczkę i uważnie rozglądał się po wielkiej świetlicy. Zebrało się już wiele osób. Kilka, może kilkanaście pań rzucało mu zalotne spojrzenia. On przepraszająco się do nich uśmiechał. Wypatrywał tej jedynej. Wreszcie przyszła. Gdy ich spojrzenia się spotkały, uchylił melonika, poprawił szal i ruszył do niej tanecznym krokiem. Pocałował jej dłoń i zaprowadził swoją wybrankę do stolika. Zaraz zaczną się tańce. Obydwoje je lubili.

Autor: Ewa Damentka

Gałęzie lekko uginały się – 38

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatrowi szybko znudziła się ta zabawa. Uznał, że miasto za bardzo go ogranicza, stawiając ściany domów, całe kwartały domów, poprzecinane ulicami. Pognał więc dalej, na pobliskie łąki i tam wreszcie hulał do woli i czuł, że nareszcie może rozwinąć się w pełni. A przy okazji trawy masowały i koiły jego ciało poobijane przez kanciaste budynki. Siniaki zniknęły, a on się zregenerował i wreszcie pohulał, pokazując swoje prawdziwe możliwości.

Autor: Ewa Damentka

Sympatyczny starszy pan – 19

Sympatyczny starszy pan w garniturze i meloniku, z białym szalem fantazyjnie przewieszonym przez ramię, trzymał w dłoni laseczkę i pięknie ozdabiał płytę CD z piosenkami chóru, w którym występował. Płytę kupię z przyjemnością. Mam nadzieję, że poza piosenkami znajdzie się tam choćby krótki filmik z występami pana z melonikiem. Nie tylko pragnę go posłuchać. Również chciałabym zobaczyć jak tańczy.

Autor: Ewa Damentka

Sympatyczny starszy pan – 15

Sympatyczny starszy pan w garniturze i meloniku, z białym szalem fantazyjnie przewieszonym przez ramię, trzymał w dłoni laseczkę i bez trudu zachwycił mnie i moje koleżanki. Nie podejrzewałyśmy naszego kolegi o talenty aktorskie i piosenkarskie. A teraz tu, przed nami, wykonał swój popisowy numer. Jak widać w każdym wieku można rozpocząć realizację swoich marzeń. Trzymam za niego kciuki i wietrzę szafy mojej pamięci, żeby sprawdzić, czy są w niej stare marzenia, jakie jeszcze mo odkurzyć i zrealizować.

Autor: Ewa Damentka

Sympatyczny starszy pan – 12

Sympatyczny starszy pan w garniturze i meloniku, z białym szalem fantazyjnie przewieszonym przez ramię, trzymał w dłoni laseczkę i stepował. Był wspaniały, od lat czarował publiczność swoim wdziękiem i wspaniałymi występami. Niejeden tancerz zazdrościł mu formy i długoletniej kariery. Bardzo lubię oglądać filmy z jego udziałem. Co więcej. Freda Astaire’a lubiła oglądać moja mama. A i tata z przyjemnością przyglądał się jego tanecznym popisom z Ginger Rogers.

Autor: Ewa Damentka

Gałęzie lekko uginały się – 34

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatroszczelna kurtka i podobna czapeczka dobrze chroniły chorowitą dziewczynkę, która wybrała się na spacer ze swoją opiekunką. Dzięki temu mała cieszyła się, skakała, słuchała szeleszczących liści śpiewających piosenkę wiatru i zadowolona wróciła do domu.

Autor: Ewa Damentka

Sympatyczny starszy pan – 8

Sympatyczny starszy pan w garniturze i meloniku, z białym szalem fantazyjnie przewieszonym przez ramię, trzymał w dłoni laseczkę i kokietował swoją wybrankę, która siedziała na małej ławeczce pod płaczącą wierzbą. Mężczyzna podśpiewywał i przechadzał się przed nią, jakby był jednocześnie modelem na wybiegu i Fredem Astaireem, który czarował damy swoimi popisami tanecznymi. Staruszek miał werwę, czar osobisty, wielką dobroć i olbrzymie poczucie humoru. Jego wybranka nie miała szans. Zakochała się w nim po uszy, tak jakby była nastolatką.

Autor: Ewa Damentka