Wielobarwne wstążki – 39

Wielobarwne wstążki powiewały na wietrze. Kolorowe były również ubrania tańczących. Feeria barw oraz rytm muzyki inspirowały nie tylko ludzi. Nawet wiatr przestał wiać wedle swego widzimisię i dostosowywał swoje podmuchy do rytmu muzyki, czasami też nadawał ton i ludzie dostosowywali się do niego. Współpraca między żywiołem i ludźmi była spontaniczna i radosna. Ludzie się świetnie bawili, a wiatr też robił wrażenie zadowolonego.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 341

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Była ciekawa, co tam zastanie. O dziwo był to normalny lokal, wystrojem zbliżony do wielu innych w jej mieście. W zasadzie różnił się od nich tylko nazwą i tym, że zwyczajne desery dostawały niezwykłe królewskie nazwy. Zamówiła kawę nazwaną „Ambrozja Bogów” i ciasteczko dnia zatytułowane „Królewski smakołyk”.

Była rozczarowana, ale też rozbawiona. W duchu śmiała się sama z siebie, że sądziła, że wchodząc prosto z ulicy, może w barze spotkać księżniczkę, księcia, czy nawet króla.

Gdy rozglądała się po sali, widziała, że w zasadzie wszyscy klienci mieli podobnie skwaszone miny jak ona. „Czyżbyśmy wszyscy marzyli o książętach, księżniczkach, królach, królowych” – pomyślała ze zdumieniem i, jako marketingowiec, zastanawiała się, co może zrobić z tą informacją.

Autor: Ewa Damentka

Księżniczka ze zdziwieniem – 20

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu…

W tym momencie wyświetlany film został zatrzymany. Wszyscy obecni w kinie mogli przyjrzeć się dokładnie zdziwieniu księżniczki oraz malej żabce. Po chwili obraz zafalował, a potem ustąpił miejsca nowemu: „Alarm bombowy. Wszyscy do schronów”.

Ludzie, którzy koczowali tu od wielu tygodni, doskonale znali wszystkie zakamarki kina i wkrótce wszyscy znaleźli się w schronie. Tak przyzwyczaili się do nalotów, że nawet nie zaczęli się bać, a dzieci głośno dopytywały, kim może być żabka, i jakie przygody mogą się przytrafić jej i księżniczce.

Obecny przy tym reżyser włączył dyktafon w telefonie, a z notesie zaczął zapisywać to, co zapamiętał w wcześniejszych dyskusji. Pomyślał, że kiedy wojna się skończy, to zmieni swój sposób pracy.

Będzie pokazywał takie stop klatki i pytał ludzi, jakie historie mogą się za nimi kryć, A już koniecznie będzie chciał takie konsultacje odbywać w przedszkolach i wczesnych klasach podstawówki. „Muszę częściej słuchać dzieci, częściej je obserwować” – pomyślał – „zapomniałem, że to są najbardziej kreatywne osoby na świecie”.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 340

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła, żeby odwiedzić swoją bratową, która założyła ten klub. Lubiła ją i wspierała, jednak nie mogła się z tym afiszować, gdyż jej brat, pokłócony z żoną, założył w pobliżu Klub Miłośników Anarchii i często pod Klubem Anonimowych Księżniczek organizował pikiety z transparentami: „Precz z Księżniczkami, potrzebujemy normalnych kobiet”.

Przyszła tu, bo chciała odwiedzić bratową, a jednocześnie zależało jej, żeby nie narażać się bratu. Dlatego .przed wejściem do klubu rozglądała się, czy nie ma go w pobliżu. Cała sytuacja, była dla niej niewygodna i krępująca, więc mocno trzymała kciuki, żeby oni znowu się pogodzili.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 339

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Przycupnęła w kąciku, żeby nie przeszkadzać ludziom wysłuchującym prelekcji jej przyjaciela. Opowiadał o swoich podróżach. Dzisiejsze spotkanie poświęcił zwierzętom Australii. Ciekawe opowieści, ładne zdjęcia i intrygujące filmiki wciągnęły zebranych.

Kobieta dyskretnie rozejrzała się dookoła, próbując zrozumieć, czemu lokal nosi nazwę „Klub Anonimowych Księżniczek”. Nie zauważyła nic szczególnego i pomyślała, że to tylko chwyt marketingowy.

Bardzo się zdziwiła, gdy właściciele lokalu poinformowali na koniec spotkania, że od członków klubu zebrali pokaźną kwotę, którą wpłacą na rzecz wskazanej przez prelegenta organizacji pomagającej australijskim zwierzętom. „Może są tu jednak prawdziwe księżniczki” – pomyślała młoda kobieta.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 338

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Wyszła po chwili i oparła się o ścianę budynku, żeby złapać oddech. W sali było pełno dziwnego dymu, ale poza nią nit nie wyszedł. Ludzie mieli rozanielone twarze. Przypomniała sobie dziwny zapach, nie czuła go nigdy wcześniej.

Na swoim ramieniu poczuła dotknięcie czyjejś dłoni. Właścicielka pobliskiego sklepu patrzyła na nią ze współczuciem i zaprowadziła do swojego lokalu. Posadziła na krzesełku, dała szklankę wody. Zapytała czy wezwać karetkę. Kobieta w wdzięcznością piła wodę, a za karetkę podziękowała. Po chwili jej oddech się wyrównał.

– Mam astmę – wyjaśniła. – Nie spodziewałam się tam dymu i to tak dziwnego.

– Tam palą trawkę i inne świństwa.

– To chyba nielegalne?

– Od dzisiaj nie. Weszło nowe prawo i dziś można się narkotyzować legalnie.

– Ale…., to trzeba…. – kobiecie brakło słów.

– Księżniczko, chyba pani nie doczytała całego ogłoszenia.

– Przeczytałam, że to Klub Anonimowych Księżniczek.

– Na tablicy niżej dopisano: „oraz zielonych trójgłowych smoków, tęczowych jednorożców i innych widziadeł, jakich poznanie gwarantuje marihuana, klej, kokaina… Słowem jest to klub krainy szczęśliwości”.

– To może dobrze, że mam astmę. Dzięki temu nie byłam tam długo. Czuję się okropnie.

– Oni też, przynajmniej w większości.

– Więc dlaczego biorą te świństwa?

– Podobno przychodzi do nich szczęście. Trwa chwile, a oni uważają, że jest prawdziwe.

Młoda kobieta zaczęła normalnie, swobodnie oddychać, ale gdy próbowała wstać, nogi się pod nią ugięły.

– Zabierzemy panią do szpitala – zaordynował lekarz, który wziął się nie wiadomo skąd.

– A pan skąd się tu wziął?

– Powiadomili mnie policjanci pilnujący Klubu Anonimowych Księżniczek. Weszli już tam i zamknęli klub. Jego właściciele nie doczytali prawa. Myśleli, że od dziś są dozwolone wszystkie narkotyki.

– A nie są?

– Nie, tylko marihuana.

– Nie zamierzam brać tego świństwa – wyszeptała młoda kobieta.

– No myślę, powiedział ze współczuciem lekarz i dodał – pani astma uratowała wiele osób, bo nas zaalarmowała. Gdy policja weszła, część klubowiczów już mdlała, niektórzy są w ciężkim stanie.

Młoda kobieta dała się zaprowadzić do kartki i myślała z niedowierzaniem o tym, że jej choroba, która tak ja męczyła, mogła kogokolwiek uratować. Nie była świadoma, że mówi to głośno i zdziwiła się, gdy jeden z policjantów towarzyszących lekarzowi zażartował, że mogliby ją zatrudnić, jako system wczesnego ostrzegania.

Zganiony przez doktora dodał, że nie zrobią tego, bo byłoby to dla niej zbyt niebezpieczne. Nie wyglądał na przejętego uwagą lekarza. Śmiały mu się oczy i z sympatią patrzył na młodą kobietę.

Autor: Ewa Damentka

Wielobarwne wstążki – 35

Wielobarwne wstążki powiewały na wietrze. Kolorowe były również ubrania tańczących. Feeria barw oraz rytm muzyki hipnotyzowały. Nikomu nie udało się pozostawać na uboczu. Wszyscy tańczyli, nucili, głośno śpiewali, albo w milczeniu oddawali się rytmowi. Ich ciała tańczyły same, bez udziału woli czy świadomego zamysłu. Ludzie zapominali o całym świecie. Roztapiali się w tańcu i muzyce.

Autor: Ewa Damentka

Księżniczka ze zdziwieniem – 10

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu. Żabka zjawiła się jak na zawołanie. Księżniczka rozmyślała o nadchodzącym balu i zastanawiała się, jaką suknię założyć. Gdy zobaczyła żabkę, zachwyciła się jej kolorem i oczyma wyobraźni zobaczyła nową zieloną suknię o pięknym kroju. Obróciła się na pięcie, przypadkowo strącając żabkę z balkonu, i udała się do matki, by opowiedzieć jej o swoim pomyśle na nową suknię balową. Tymczasem żabka wylądowała na trawie i uważnie patrzyła na znikającą w drzwiach pokoju księżniczkę. Czyżby od niej czegoś chciała?

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 334

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do lokalu, a jednocześnie w świat swojej wyobraźni. Kawiarnia, w której się znajdowała była przeciętna i w niczym nie przypominała tej, w której kobieta chciałaby przebywać. Jednak to jej nie przeszkadzało. W myślach dodawała lokalowi kolorów, zmieniała muzykę, dodała wdzięk i lekkość meblom. Czuła się tu znakomicie. Jak zawsze i wszędzie.

Autor: Ewa Damentka

Księżniczka ze zdziwieniem – 6

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu. Żabka na widok zaciekawionej księżniczki zaczęła zmieniać barwy. Najpierw spurpurowiała, potem zrobiła się żółta, następnie fioletowa, niebieska, seledynowa. Kika minut trwał ten spektakl zmian. Potem żabka znów wróciła do swojego pierwotnego koloru i z balustrady balkonu zeskoczyła na ziemię. Wtopiła się w zieleń trawy i księżniczka już nie mogła jej odnaleźć, mimo tego, że pragnęła ją złapać i umieścić w pałacowym ZOO.

Autor: Ewa Damentka