Mały zefirek – 15

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru świszczał delikatnie w ich uszach. Było doskonale. Wtem kobieta obudziła się i kiedy zorientowała, że to był sen, postanowiła znaleźć takie właśnie miejsce i wyjechać na wakacje, żeby poczuć się tak, jak w swoim śnie. Nigdy wcześniej się tak nie czuła, ale skoro udało się taki stan przyśnić, to z pewnością odnajdzie go w realnym życiu. Była podekscytowana i z niecierpliwością przygotowywała się do wyjazdu.

Autor: Gwiazdeczka

Mały zefirek – 12

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru czuwał nad wszystkimi. Było to niesamowite, że w tym szybko zmieniających się, chaotycznym świecie można było znaleźć się w miejscu, w którym była harmonia i spokój. Ciepłe morze, piasek, szum fal i ten zalotny wicherek wystarczały, żeby życie stało się piękne.

Autor: Gwiazdeczka

Mały zefirek – 8

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru gładził potargane myśli i różne niepokoje. Opiekował się każdą potrzebującą cząstką człowieka i leczył ją napełniając harmonią i życzliwością. Jak niewidzialny doktor przemieniał zranione serca w serca mocne i pełne nadziei. Niczym cudotwórca sprawiał, że ludzie stawali się szczęśliwi, czuli się spełnieni i tacy jacy powinni być.

Autor: Gwiazdeczka

Strudzony wędrowiec – 32

Strudzony wędrowiec nieoczekiwanie dotarł do górskiego ustronia. Nagle odsłoniło się przed nim, gdy szedł dobrze sobie znaną, bo osobiście przez siebie wydeptaną ścieżką. Teraz zdumiony ujrzał przed sobą grupę ludzi.

Wydawali się być zgraną ekipą, która radośnie przygotowywała się do wspólnego posiłku. Wędrowiec był typem samotnika, teraz jednak poczuł, że chciałby się do nich dołączyć i dzielić z nimi swoje wrażenia z wędrówek.

Został bardzo ciepło przyjęty przez nieznajomych i odtąd wędrowali razem. I byli bardzo szczęśliwi.

Autor: Gwiazdeczka

Mały zefirek – 4

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru łaskotał ich myśli. Zdawał się mieć przy tym wyborną zabawę, kompletnie nie zdając sobie sprawy ze swojego pozytywnego na nich wpływu. Bawił się i śmiał, powiewając, i sprawiał, że atmosfera wokół piękniała i przynosiła każdemu wysokie wibracje. On sam czerpał z tego siłę, aby w każdym kolejnym roku uszczęśliwiać przybyłych plażowiczów.

Autor: Gwiazdeczka

Strudzony wędrowiec – 30

Strudzony wędrowiec nieoczekiwanie dotarł do górskiego ustronia. Nagle odsłoniło się przed nim, gdy szedł dobrze sobie znaną, bo osobiście przez siebie wydeptaną ścieżką. Teraz zdumiony postanowił rozbić tu swój namiot, wyspać się i zobaczyć, co przyniesie jutro. Następnego dnia odkrył, że wydeptana ścieżka zniknęła i znalazł się w zupełnie nieznanym sobie otoczeniu. Rad nierad musiał poradzić sobie w nowej sytuacji, ale z każdą chwilą nabierał ciekawości i zaczął odkrywać świat na nowo.

Autor: Gwiazdeczka

Księżniczka ze zdziwieniem – 42

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu. Nagle obok pojawiło się brzydkie kaczątko, a za nim kot w butach. Księżniczka nie mogła uwierzyć własnym oczom. Postaci ze znanych bajek zjawiały się jedna po drugiej, jak gdyby nigdy nic. Tak jakby wymieszały się ze sobą różne światy. Bohaterowie bajek też nie wiedzieli, o co chodzi i gdzie się właściwie znajdują. Zrobiło się ogromne zamieszanie. Kiedy księżniczka bezsilnie starała się zażegnać konflikty, obudziła się w swoim pięknym książęcym łożu. Spojrzała w stronę balkonu, na którym siedziała mała zielona żabka.

Autor: Gwiazdeczka

Strudzony wędrowiec – 26

Strudzony wędrowiec nieoczekiwanie dotarł do górskiego ustronia. Nagle odsłoniło się przed nim, gdy szedł dobrze sobie znaną, bo osobiście przez siebie wydeptaną ścieżką. Teraz zdumiony tym, co zobaczył, zrobił szybki w tył zwrot i pospiesznie udał się znaną ścieżką z powrotem. Im szybciej jednak szedł, tym bardziej zdawał sobie sprawę z tego, że droga jest inna i za każdym razem prowadzi go do tego ustronnego miejsca. Jakby chodził w kółko. Im bardziej chciał się oddalić, tym bardziej przybliżał się to tego samego zakątka. Wreszcie wyczerpany usiadł i zaczął zastanawiać się, o co tu chodzi.

Autor: Gwiazdeczka

Strudzony wędrowiec – 24

Strudzony wędrowiec nieoczekiwanie dotarł do górskiego ustronia. Nagle odsłoniło się przed nim, gdy szedł dobrze sobie znaną, bo osobiście przez siebie wydeptaną ścieżką. Teraz zdumiony i trochę przestraszony poczuł się jak młody harcerz podczas gry w podchody. Tyle lat już wędrował i uważał siebie za wytrawnego podróżnika, a tu taka niespodzianka. W pewnej chwili dotarło do niego, że być może świat wygląda zupełnie inaczej niż to, co do tej pory sobie wyobrażał. Może każdy człowiek widzi go inaczej? Może nie ma jednego uniwersalnego świata? Czy mamy wpływ na to, jak ten świat wygląda w naszych oczach? Wędrowiec czuł się, jakby się dopiero teraz obudził. Ciekaw był, co jeszcze odkryje w najbliższym czasie.

Autor: Gwiazdeczka

Strudzony wędrowiec – 22

Strudzony wędrowiec nieoczekiwanie dotarł do górskiego ustronia. Nagle odsłoniło się przed nim, gdy szedł dobrze sobie znaną, bo osobiście przez siebie wydeptaną ścieżką. Teraz zdumiony nie wiedział, co ma o tym myśleć. Na szczęście na drodze pojawił się inny człowiek. Wędrowiec zapytał go, czy zna to miejsce, ponieważ on wcześniej nigdy go nie widział, chociaż wydeptał tę ścieżkę.

Nieznajomy odpowiedział mu tajemniczo, że widocznie jest już gotowy, aby je odkryć, ponieważ jedynie wybrani dostępują tego zaszczytu. Nieważne jak długo wędrują, ale ważne, czy gdzieś w środku siebie przyjmą tak piękny obraz.

Autor: Gwiazdeczka