Sala pełna jest – 22

Sala pełna jest elegancko ubranych ludzi. Wśród nich wiele znanych postaci. Konferansjer zabawia publiczność i zapowiada kolejne osoby, które wychodzą na scenę, wyczytują nazwiska laureatów i wręczają im dobrze znaną światu statuetkę. W pewnej chwili do sali wchodzi ekipa remontowa i zaczyna instalować się na scenie.

Konferansjer próbuje zażegnać niezręczną sytuację. Pan z ekipy pokazuje mu pozwolenie na wejście do sali i przeprowadzenie remontu sceny.

Prowadzący uroczystość czuje się bezradny. Prawdziwego szoku doznaje jednak wtedy, gdy niespodziewanie kilka osób siedzących na sali wstaje, podchodzi do robotników i proponuje im pomoc.

Reszta zgromadzonych nie ma nic przeciwko temu. Konferansjer z wrażenia osuwa się na krzesło.

Ekipa remontowa wraz z kilkoma wolontariuszami żwawo pracuje. Słuchając wskazówek kierownika, szybko kończą pracę, a scena wygląda jak nowa.

Autor: Gwiazdeczka

Wiosenny las – 69

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i niósł ze sobą koszyk pełen smakołyków. Chyba każdy chciałby być odbiorcą tego kosza pełnego niespodzianek. Sam mężczyzna spoglądał czasem do środka i miał wielką chrapkę na niejeden przysmak, który się tam znajdował. Oparł się jednak pokusie. Dzielnie dotarł do celu i wręczył swój skarb wyjątkowej dla niego osobie.

Autor: Gwiazdeczka

Klimatyczna mała kawiarenka – 38

Klimatyczna mała kawiarenka czekała na gości. Była wymarzonym miejscem do celebrowania kameralnych romantycznych rocznic lub innych wydarzeń. Dziś wieczorem pewne małżeństwo ma świętować swoją pięćdziesiątą rocznicę ślubu. W gronie najbliższych spędzą ten szczególny dzień, dzieląc się swoją radością i wdzięcznością za tak nobliwą rocznicę.

Przynieśli ze sobą kilka rodzinnych albumów z fotografiami. Byli bardzo wzruszeni, że ich dzieci zorganizowały to spotkanie. Wszyscy byli odświętnie ubrani i uśmiechnięci. Na tę okazję upieczony został wspaniały tort bezowy, przystrojony borówkami.

Zapowiadał się wspaniały wieczór…

Autor: Gwiazdeczka

Wiosenny las – 68

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i podśpiewywał żwawo. Wyraźnie podekscytowany podskakiwał w marszu, ciesząc się na myśl o spotkaniu. Doceniał uroki przyrody i żywił wielkie nadzieje na przyszłość związaną z kimś, kogo miał właśnie spotkać.

Autor: Gwiazdeczka

Sala pełna jest – 18

Sala pełna jest elegancko ubranych ludzi. Wśród nich wiele znanych postaci. Konferansjer zabawia publiczność i zapowiada kolejne osoby, które wychodzą na scenę, wyczytują nazwiska laureatów i wręczają im dobrze znaną światu statuetkę. W pewnej chwili na sali pojawia się dostawca pizzy z przesyłką. Goniącym go ochroniarzom nie udaje się powstrzymać chłopaka przed złapaniem mikrofonu i powiedzeniem imienia i nazwiska osoby, która pizzę zamówiła.

Z głębi sali wynurza się mały chłopczyk i nieśmiało mówi, że to on zamawiał pizzę. Początkowe oburzenie zebranych zastępują salwy śmiechu. Chłopiec podchodzi do sceny i w momencie przekazywania pizzy dostawcę dorywają wreszcie ochroniarze.

To jeszcze bardziej rozbawiło zebranych, wprawiając tym samym ochroniarzy w zdumienie. Czuli się prawdziwymi bohaterami, łapiąc groźnego dostawcę pizzy i nie byli przygotowani na dobiegające ich zewsząd śmiechy i oklaski. Bezwiednie puszczają zdobycz i wodzą wzrokiem po sali w nadziei, że dowiedzą się, o co tu chodzi.

Kurier kłania się nisko i wychodzi, a mały chłopiec, jak gdyby nigdy nic, zaczyna jeść pizzę.

Autor: Gwiazdeczka

Wiosenny las – 67

Wiosenny las przyciągał spacerowiczów delikatną zielenią drzew, świeżą młodziutką trawą i orzeźwiającym zapachem. Aż chciało się wziąć głębszy oddech…

Leśną dróżką szedł młody mężczyzna i chyba nie dostrzegał otaczającego go piękna przyrody. Pochmurny i skupiony na własnych myślach, kroczył groźnie przed siebie. Nagle potknął się o kamień i nieco oprzytomniał. Wziął głęboki oddech i zrozumiał, że jego myśli oddzielały go od pięknego świata.

Autor: Gwiazdeczka

Przydrożny kamień – 62

Przydrożny kamień przestał liczyć czas. Przestał również rejestrować mijające go konie, wozy, samochody i inne pojazdy… Jeszcze wcześniej przestał zwracać uwagę na przechodzących drogą wędrowców. Ludzie tak szybko przemijają…

Robił jednak wyjątek dla tych, którzy przysiadali na nim, by odpocząć przed dalszą podróżą. Wtedy był jak stary dobry przyjaciel, który nie musiał nawet za dużo rozmawiać, aby wiedzieć, czego wędrowiec w danym momencie najbardziej potrzebuje.

Autor: Gwiazdeczka

Sala pełna jest – 13

Sala pełna jest elegancko ubranych ludzi. Wśród nich wiele znanych postaci. Konferansjer zabawia publiczność i zapowiada kolejne osoby, które wychodzą na scenę, wyczytują nazwiska laureatów i wręczają im dobrze znaną światu statuetkę. W pewnej chwili do sali nieoczekiwanie wchodzi odświętnie ubrana Królowa Anglii otoczona ochroną i siada na honorowym miejscu.

Konferansjer, nie wiedząc jak się zachować, bez namysłu krzyczy: „Niech żyje Królowa!”. Ta skinęła dłonią w geście podziękowania. Tłum celebrytów powtarza za nim chórem: „niech żyje Królowa!”. Królowa powtarza ten sam gest i daje do zrozumienia, aby kontynuowano galę.

Prowadzący bierze głęboki oddech i próbuje opanować emocje, aby kontynuować wręczanie statuetek. Jest to bardzo trudne, ponieważ po całej sali roznoszą się szepty zdumienia spowodowane pojawieniem się tak niespodziewanego, niezwykłego gościa.

Królowa decyduje się zabrać głos, aby uspokoić wszystkich zebranych. Dziękuje za tak spontaniczne przywitanie i oznajmia, że jej obecność jest niespodzianką dla wybitnie utalentowanej angielskiej aktorki. Otwiera kopertę i wyczytuje jej nazwisko.

Wszyscy wstają i gromkie brawa zasypują zdobywczynię Oskara podchodzącą po statuetkę do królowej.

Autor: Gwiazdeczka

Przydrożny kamień – 61

Przydrożny kamień przestał liczyć czas. Przestał również rejestrować mijające go konie, wozy, samochody i inne pojazdy… Jeszcze wcześniej przestał zwracać uwagę na przechodzących drogą wędrowców. Ludzie tak szybko przemijają…

Robił jednak wyjątek dla tych, którzy przysiadali na nim, by odpocząć przed dalszą podróżą. Wtedy wracały do niego miłe wspomnienia, kiedy to był jeszcze kamyczkiem i z ogromną ciekawością poznawał świat, i turlał się po ziemi wesoło podskakując.

Autor: Gwiazdeczka

Klimatyczna mała kawiarenka – 34

Klimatyczna mała kawiarenka czekała na gości. Była wymarzonym miejscem dla każdego wytrawnego kawiarenkowicza.

Z niewiadomych jednak przyczyn świeciła pustkami. Prowadzące ją osoby dwoiły się i troiły, aby przyciągnąć tu gości, bezskutecznie.

Włożyli tyle serca w to miejsce i pomału zaczynało brakować im pomysłu na ożywienie kawiarenki. Z każdym dniem, kiedy patrzyli na puste stoliki, słabła ich nadzieja na uratowanie tego małego biznesu. Nadszedł dzień, kiedy z żalem zdecydowali się zamknąć kawiarnię. Postanowili, aby ostatniego dnia przez zamknięciem pożegnać się z kawiarnią, celebrując to wydarzenie, jakby to był dzień otwarcia.

Stworzyli wspaniałą atmosferę i z wdzięcznością tchnęli iskrę radości w to miejsce.

Nagle do kawiarni wszedł elegancki mężczyzna i zapytał, czy może liczyć tu na chwilę spokoju i prywatności. Gospodarze całkiem szczerze odpowiedzieli, że tak, ponieważ nie spodziewają się żadnych gości.

Mężczyzna był wyraźnie zadowolony. Posiedział w kawiarence dwie godziny, a potem serdecznie podziękował za wspaniałą obsługę i hojnie zapłacił.

Kobieta i mężczyzna uznali, że było to dobre zakończenie przygody z kawiarenką. Byli zdumieni, kiedy kilka godzin później lokal zapełnił się gośćmi. Z niedowierzaniem zapytali któregoś z nich, skąd wie o ich kawiarence. Ten odpowiedział, że dzisiejsi goście są fanami światowej sławy pisarza, który parę godzin temu na swoim portalu społecznościowym polecił to miejsce jako zupełnie wyjątkowe.

Autor: Gwiazdeczka