Kobieta leniwie przeciągnęła się – 76

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła zegar na ścianie, tuż za królewską głową. Na chwilę znieruchomiała z zaskoczenia, a potem szybko wyszła z pałacu, bo ostatni autobus zaraz miał odjechać, a kobieta miała daleko do domu.

Autor: Gwiazdeczka

Stary pojazd – 53

Stary pojazd cicho turkotał, podskakując na kocich łbach. Przewoził młodych uchodźców. Gnał do bezpiecznego miejsca, w którym będą mogli normalnie żyć.

Wszystko było przygotowane. Czekał na nich nowy dom i możliwość pracy.

Samochód wypełniała nadzieja na lepsze życie.

Ten niepozorny pojazd miał umożliwić im spełnienie marzenia. Marzenia o zdrowym, dobrym życiu.

Autor: Gwiazdeczka

Klimatyczna mała kawiarenka – 14

Klimatyczna mała kawiarenka czekała na gości. Była wymarzonym miejscem dla każdego, kto potrzebował chwili wytchnienia.

Położona z dala od ruchliwych ulic, mała i przytulna, zdawała sobie sprawę, że jest wyjątkowa.

Odzyskiwało się tu spokój i harmonię. Zapominało o kłopotach życia codziennego. Czasem można było nawet wpaść na jakiś dobry pomysł w rozwiązaniu problemu.

Kawiarenka była niepozorna i urocza w swojej skromności. Cieszyło ją, że mogła w ten sposób służyć ludziom. Sama czerpała z tego siłę i zadowolenie. Lubiła wsłuchiwać się w ciche rozmowy, przyglądać się zamyślonym ludziom.

Zastanawiała się czasem, jak to jest być człowiekiem. Nieraz zawstydzona słuchała komplementujących ją ludzi. Czuła się spełniona.

Raz, podczas „spotkania z poezją”, kiedy docierały do niej piękne wiersze, poczuła całą sobą wszechogarniającą miłość.

Autor: Gwiazdeczka

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 75

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła wielką zieloną żabę w koronie. Nie wiedziała, czy jest prawdziwa, ale była tak rzeczywista, że kobieta ukucnęła i wyciągnęła do niej dłoń.

Autor: Gwiazdeczka

Miliardy nowych gwiazd – 34

Miliardy nowych gwiazd pojawiły się, gdy myśliwiec przeciął linię horyzontu. Pilota oślepił blask bijący od gwiazd. Miał wypełnić morderczą misję i był skupiony na swoim zadaniu. Tego się jednak nie spodziewał. Latał wiele lat, nigdy wcześniej jednak czegoś takiego nie widział. Blask był silniejszy od konieczności wykonania zadania.

Żołnierz zapomniał o zabijaniu. Pędził po niebie, przecinając kolejne linie, umożliwiając tym samym narodziny kolejnych miliardów bijących światłem gwiazd.

Autor: Gwiazdeczka

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 74

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła, że król zastanawia się, czy powinien się na nią obrazić. Przed chwilą, pomimo chęci powstrzymania się, głośno kichnęła. Teraz, widząc królewskie spojrzenie, chciała się gdzieś schować, ale dzielnie stała tuż przez królem i udawała, że wszystko jest w porządku.

Autor: Gwiazdeczka

Klimatyczna mała kawiarenka – 11

Klimatyczna mała kawiarenka czekała na gości. Była wymarzonym miejscem spotkań. Na kilku okrągłych stolikach paliły się świece z zatopionymi w nich plasterkami pomarańczy. Na drewnianych parapetach stały doniczki pełne ziół. Oregano, bazylia, mięta cytrynowa i wiele innych. Ze starego gramofonu dochodziły nastrojowe dźwięki. Podłoga przy wejściu lekko skrzypiała, kiedy wchodziło się do środka. Czasem Igła lekko podskakiwała na czarnej płycie z muzyką. Nad barem unosił się zapach świeżo zmielonej kawy.

W kominku palił się ogień, a małe iskierki odrywały się raz po raz od dębowych kawałków drewna. Tuż przy nim na miękkim fotelu wylegiwał się czarny kot i z zadowoleniem mrużył swoje zielone oczy. Pod drewnianym sufitem unosiły się szepty dawnych rozmów bywających tu gości.

Dróżka do kawiarenki była wąska, a po obu jej stronach rosły pachnące liliowe bzy. Tylko nieliczni trafiali do tego miejsca i rozkoszowali się jego magiczną atmosferą. Każdy gość zostawiał tu kawałek swojej historii, a kawiarenka piękniała po jego wizycie.

Autor: Gwiazdeczka

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 73

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła bitą śmietanę na jego twarzy. Wybuchnęła śmiechem, bo ta śmietana całkowicie zasłaniała jego oblicze.

Autor: Gwiazdeczka

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 72

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła w nim swojego ojca. Dawno temu mówiono jej, że jej ojciec odszedł i nikt nie pamięta, kim był. Czyżby król był jej tatą?

Autor: Gwiazdeczka

Klimatyczna mała kawiarenka – 7

Klimatyczna mała kawiarenka czekała na gości. Była wymarzonym miejscem na romantyczne spotkania.

Któregoś czerwcowego wieczoru gościła dwoje młodych ludzi. Dziewczyna ubrana w sukienkę w kolorze granatowym i eleganckich bordowych butach patrzyła na siedzącego naprzeciw chłopaka.

On, w jasnym lnianym garniturze, odwzajemniał spojrzenie. Wyglądali na zakochanych. Chłopak mówił coś czule do swojej wybranki, a ona uśmiechała się do niego.

Na stoliku stała butelka czerwonego wina, które nabierało pięknej barwy w świetle płonącej obok świecy.

Dziewczyna spoważniała, kiedy zobaczyła niespodziewanie małe czarne pudełeczko obok kieliszka do wina. Popatrzyła na przyjaciela, a ten delikatnie skinął głową na znak, żeby je otworzyła. Oboje wiedzieli, co będzie dalej. Pełni nadziei patrzyli na swoją wspólną przyszłość i wierzyli, że im się razem powiedzie.

Autor: Gwiazdeczka