Kobieta leniwie przeciągnęła się – 71

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła wyraźnie, że nie czuje się swobodnie w jego towarzystwie. Od dawna marzyła, żeby spotkać się z Jego Wysokością i uścisnąć jego dłoń. Teraz jednak zaniemówiła, znieruchomiała i nie mogła się ruszyć.

Autor: Gwiazdeczka

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 70

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła, że król jest nagi. Wiedziała doskonale, że tylko ona to widzi. Była zdumiona i zmieszana. Zastanawiała się, co zrobić.

Autor: Gwiazdeczka

Stary pojazd – 50

Stary pojazd cicho turkotał, podskakując na kocich łbach. Przewoził duży załadunek świeżego pieczywa. Chleb, bułki, rogale miały trafić do grupy dzieci zamieszkujących odciętą od świata wioskę.

Dzieci od dawna nie czuły zapachu świeżego pieczywa.

Nie mogły doczekać się, aż przyjedzie cudowny pojazd. Szykowały się na pyszną ucztę. Tańczyły i śpiewały. Były wdzięczne i szczęśliwe.

Autor: Gwiazdeczka

Klimatyczna mała kawiarenka – 2

Klimatyczna mała kawiarenka czekała na gości. Była wymarzonym miejscem dla szukających schronienia kotów. Było ich tam wiele.

Właścicielka kawiarenki była początkowo zaniepokojona ich obecnością. Obawiała się, że odstraszą klientów. Jednocześnie bardzo je lubiła i tak naprawdę w niczym jej nie przeszkadzały. Najczęściej szukały jakiegoś przytulnego kąta, żeby uciąć sobie małą drzemkę, mrucząc pod nosem. W końcu zaakceptowała ich obecność i trudno było jej sobie wyobrazić to miejsce bez włochatych przyjaciół.

Wkrótce okazało się, że goście kawiarenki byli zachwyceni czworonożnymi futrzakami. Większość z nich przychodziła tu właśnie z ich powodu. Właścicielka była szczęśliwa, że zaufała swojej intuicji i pomimo wcześniejszych obaw pozwoliła kotom pomieszkiwać w kawiarni.

Autor: Gwiazdeczka

Wilk przymrużył oczy – 70

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo był bardzo zmęczony, a tu taka akcja w czerwonym kapturku paraduje mu bezczelnie pod nosem, jak gdyby nigdy nic.

Trudno powiedzieć, czy bardziej denerwowało go to, że nie ma siły i ochoty atakować, czy raczej ta beztroska dziewczynki kroczącej po jego rewirze i być może prowokującej go do drapieżnej reakcji. Jakby nie było, stary wilk oblizał się smakiem i grzecznie poszedł spać.

Autor: Gwiazdeczka

Nadzieja wyglądała przez okno – 42

Nadzieja wyglądała przez okno i uważnie obserwowała przechodzących chodnikiem ludzi. Wreszcie zauważyła wysokiego mężczyznę – to on! Długo na niego czekała. Wiedziała, że teraz nie może zawieść. Musi stanąć na wysokości zadania – uruchomić wszystkie swoje umiejętności oraz wykazać się delikatnością i cierpliwością, by zrozumiał wreszcie, jak bardzo jej potrzebuje. Mężczyzna zdawał się wyczuwać, że ktoś go obserwuje.

Przystanął na chwilę i zaczął zastanawiać się, o co chodzi. Uśmiechnął się do siebie i pomyślał – „No tak, to ona znowu mnie znalazła. Ciekawe, co tym razem wymyśli”.

Droczył się z Nadzieją od dawna. Prowadził swojego rodzaju grę. Kto wygra? I jaka stawka? Oboje wiedzieli…

Autor: Gwiazdeczka

Wilk przymrużył oczy – 69

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo każda historia zwykła mieć morał, a wilk zakopał ten morał kiedyś, gdzieś, głęboko w ciemnym lesie i teraz czuł się jak pies, który zakopał pyszną kość w ogrodzie, ale nie ma pojęcia gdzie dokładnie.

Autor: Gwiazdeczka

Miliardy nowych gwiazd – 26

Miliardy nowych gwiazd pojawiły się, gdy paskudny smog opadł na ziemię. Ludzie z zachwytem patrzyli w niebo, podziwiając to spektakularne zjawisko. Byli brudni i śmierdzący z powodu opadłej zawiesiny, jednak przecierali oczy i karmili się niezwykłym widokiem. Tak bardzo byli zafascynowani tym, co widzą, że pomału pozbyli się resztek brudu na Ziemi i postanowili, że już nie dopuszczą do powstania ohydnej zasłony, która oddzielała ich od gwiazd.

Autor: Gwiazdeczka

Wilk przymrużył oczy – 68

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo jak miałby być spokojny, kiedy widzi przed sobą potencjalny smaczny kąsek, a sam właśnie pławi się w jakuzzi, na głowie ma plastikowy czepek, a na pysku upiększającą maseczkę z czarnych jagód?

Autor: Gwiazdeczka

Miliardy nowych gwiazd – 23

Miliardy nowych gwiazd pojawiły się, gdy pewien chłopiec wypuścił w kosmos swoje marzenia.

Długo je selekcjonował i dopieszczał, jedno po drugim. Nie miał jednak odwagi, by się z nimi rozstać. Trzymał je mocno w sobie, myśląc, że tu są bezpieczne. Bał się otworzyć im drogę do nieba.

W końcu było ich tak wiele, że nie mieściły się już w jego małym ciałku. Którejś nocy, zasypiając, wziął głęboki wdech, a kiedy wypuszczał powietrze, uwolnił marzenia.

Cała ich chmara wzbiła się wysoko ponad światem. Kiedy dotarły do nieba, zamieniły się w błyszczące gwiazdy i nareszcie mogły zacząć się realizować.

Autor: Gwiazdeczka