Klimatyczna mała kawiarenka czekała na gości. Była wymarzonym miejscem na czarodziejską pułapkę. Kiedyś każdy szanujący się czarnoksiężnik zatruwał ją i snuł w niej czarodziejskie sieci, w jakie mieli wpadać niczego nie podejrzewający goście kawiarenki. Szczególne pułapki były zakładane na zakochanych.
Tak było… kiedyś…
Teraz czarnoksiężnicy omijają ją z daleka, bo kawiarenka skutecznie eliminowała wszystkie ich czary, a do tego wykazywała się niebezpieczną zdolnością transformowania zła, które przepełniało jej gości. Ludzi wychodzili z niej lżejsi, lepsi. Wypełniała ich miłość. A wiedźmy i czarnoksiężnicy zmieniali się we wróżki i dobrych czarodziejów. Zmiany były nieodwracalne i wkrótce każde z nich snuło dobre czary, które chroniły czarodziejską kawiarenkę i jej gości.
Pozostali czarni magowie czasami złośliwie radzili swoim przeciwnikom i konkurencji, by spróbowali swoich sił i skutecznie zatruli kawiarenkę i jej gości. Potem w czarodziejskich kulach z satysfakcją obserwowali ich przemianę. Z czasem jednak się z tego wycofali, bo zauważyli, że w świecie jest coraz więcej dobra i coraz trudniej im rzucać złe czary. Zupełnie jakby kawiarenka rozrastała się i swoją opieką obejmowała coraz większy teren. Co więcej, wydawało się, że zaczyna obejmować cały świat…
Autor: Jagoda