Zadowolona kobieta – 22

Zadowolona kobieta usiadła w wygodnym fotelu i uśmiechnęła się do własnych myśli. Wreszcie sąsiad skończył kosić trawę i zrobiło się przyjemnie cicho. Dźwięk kosiarki spalinowej, który towarzyszył jej często w sezonie wiosenno-letnim był nieznośny. Na szczęście już niedługo to będzie trwało, ponieważ udało się jej namówić sąsiada, aby w przyszłym roku zamiast trawy posiał polne kwiaty, tak dobre dla pszczół i mało wymagające w uprawie. Były niedrogie i szybko rosły, tworząc w ogródku przepiękną kolorową łąkę.

Autor: Gwiazdeczka

Zadowolona kobieta – 21

Zadowolona kobieta usiadła w wygodnym fotelu i uśmiechnęła się do własnych myśli. Wreszcie udało się jej przekonać męża, że powinni kupić działkę za miastem i domek rekreacyjny. Uwielbiała pracę w ogródku, a tego brakowało jej w mieszkaniu na czwartym piętrze. No i uwielbiała sadzić kwiaty, pielęgnować drzewa, zbierać owoce i robić przetwory. „Wreszcie życie będzie wyglądało tak jak powinno” – pomyślała z satysfakcją.

Autor: Ewa Damentka

Zadowolona kobieta – 19

Zadowolona kobieta usiadła w wygodnym fotelu i uśmiechnęła się do własnych myśli. Wreszcie udało się jej przywołać dobre wspomnienie. Zobaczyła stary drewniany dom pokryty blaszanym dachem z zielonym nalotem. Za nim rozpościerał się sad, a w nim stare jabłonie z długimi gałęziami oblepionymi owocami. Zza drzewa wyszedł starszy pan z koszem wypełnionym dopiero co zebranymi jabłkami. Jego gołębie włosy lśniły w słońcu. A w sercu kobiety mieszka pamięć pięknych dni spędzonych z dziadkiem. Chwil, które owocują do dziś. Pielęgnuje to wspomnienie i przywołuje kolejne. Zbiera je do koszyka wspomnień, tak jak dziadek zbierał jabłka do swojego kosza.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Zadowolona kobieta – 18

Zadowolona kobieta usiadła w wygodnym fotelu i uśmiechnęła się do własnych myśli. Wreszcie nadszedł wyczekiwany ciepły czerwcowy wieczór. Kobieta siedziała na tarasie swojego domu i całą sobą chłonęła magię tej chwili. Docierała do niej słodka woń jaśminu i przypomniały się jej beztroskie chwile z dzieciństwa. Zaparzyła herbatę i delektowała się jej smakiem. Wybrała czarną, granulowaną i mocną. Taką właśnie piła u babci, kiedy była dzieckiem.

Autor: Gwiazdeczka

Zadowolona kobieta – 17

Zadowolona kobieta usiadła w wygodnym fotelu i uśmiechnęła się do własnych myśli. Wreszcie może odpocząć i nikogo nie ma w domu. Sięgnęła do tajnej skrytki, wyciągnęła z niej romansidło Harlekina i zanurzyła się w czytaniu. Skończyła, zanim domownicy powrócili do domu. Rozmarzona posiedziała jeszcze chwileczkę w fotelu, dopiła kawę, a następnie zdrzemnęła się na chwilę.

Autor: Ewa Damentka

Zadowolona kobieta – 16

Zadowolona kobieta usiadła w wygodnym fotelu i uśmiechnęła się do własnych myśli. Wreszcie zrozumiała, że najlepiej czuje się we własnym domu i było jej z tym dobrze. Kiedyś było inaczej. Podczas odwiedzania przyjaciół w jakiś sposób zazdrościła im, gdzie i jak mieszkają. Wyobrażała sobie, jak byłaby szczęśliwa, mając takie domy jak oni. Było to nieprzyjemne uczucie i teraz, kiedy naprawdę doceniała swój wygodny fotel w swoim własnym domu, odetchnęła z ulgą.

Autor: Gwiazdeczka

Zadowolona kobieta – 15

Zadowolona kobieta usiadła w wygodnym fotelu i uśmiechnęła się do własnych myśli. Wreszcie jej mąż zachowuje się dokładnie, tak jak chciałaby. Wcześniej nie pomagały prośby ani groźby, wreszcie zrezygnowana posłuchała swojej babci i zdziwiona zobaczyła, że stare babcine metody wpływu działają. Zaczęła chwalić męża za rzeczy, których nie zrobił – za posprzątanie, wynoszenie śmieci, robienie zakupów, kupowanie jej prezentów…, dużo by wymieniać. Mąż początkowo był zdziwiony, a potem stopniowo zaczął wykonywać wszystkie te czynności. Kobieta była zachwycona, a jednocześnie rozbawiona, bo zauważyła, że mąż zaczął tę metodę stosować również na niej. Od miesiąca dziękuje jej, że poszła z nim na mecz piłkarski. Teraz zadowolona kobieta z lekkim uśmiechem pomyślała, że może wreszcie wybierze się z nim na stadion.

dla Patrycji napisała Brzozowa Bajdulka

Zadowolona kobieta – 13

Zadowolona kobieta usiadła w wygodnym fotelu i uśmiechnęła się do własnych myśli. Wreszcie może odpocząć i delektować się smakiem i zapachem ulubionej kawy. Lubiła takie chwile i celebrowała je, jak tylko mogła. Potem z uśmiechem na twarzy i satysfakcją kota, który właśnie wypił miseczkę ulubionego mleka, wracała do codziennych zajęć.

Autor: Ewa Damentka