Młoda kobieta – 315

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła w samą otchłań piekła. Drzwi do klubu okazały się portalem, który przenosił ciekawskich w centrum piekielnego świata. Machinalnie przeżegnała się, i wypowiedziała towarzyszące temu gestowi słowa. Poczuła że coś ją wypycha z piekła. Znowu stała przez zamkniętymi drzwiami do Klubu Anonimowych Księżniczek. Drzwi po chwili zniknęły, a ona przez długą chwilę patrzyła w miejsce po nich. Była przerażona, a nogi trzęsły się jej jak galareta. „Co? Jak?” – kołatało się w głowie.

Gdy odzyskała władzę na swoimi nogami i myślami, wróciła do domu, usiadła na kanapie i próbowała zrozumieć, co się stało. W końcu położyła się i zasnęła. Pływała na białym obłoczku, a czyjś spokojny głos powiedział „Cieszę się, że znów mnie wybrałaś. Śpij spokojnie, już jesteś bezpieczna”.

Rano obudziła się rześka i wypoczęta. Na szczęście dla siebie zapomniała o wczorajszej przygodzie i rzuciła się w wir działań trochę bardziej energicznie niż zwykle. Jakby przypadkiem przestała oczekiwać, że ktoś w czymś ją wyręczy. Wszystko robiła samodzielnie, a co ciekawsze, zaczęła pomagać innym.

Jej zmarła matka przyglądała się jej z nieba i z wdzięcznością szepnęła do Pana Boga: „dziękuję, bardzo dziękuję”.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 314

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Zobaczyła sympatyczną kawiarenkę obsługiwaną przez miłych ludzi. Zapytała, skąd wzięła się nazwa lokalu. Odpowiedzieli, że początkowo to był żart, a teraz podtrzymują nazwę, bo są zadowoleni, gdyż intryguje ludzi i przyciąga wielu klientów.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 313

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła, a raczej wsiadła, do swojego samochodu, który zaparkowała tuż pod klubem. Stąd dyskretnie obserwowała wchodzące i wychodzące osoby. Zauważyła, że chociaż ludzie najczęściej wchodzili parami, to z klubu wychodzili tylko mężczyźni. Nie zauważyła żadnej wychodzącej kobiety. Dyskretnie zadzwoniła do swojego przełożonego i poinformowała go o swoim spostrzeżeniu. Kapitan odpowiedział, że podobną obserwację przekazali mu ludzie udający robotników kanalizacyjnych, którzy trzymali dyżur na tyłach budynku. Również nagrania z dronów latających nad ulicą nie pokazały żadnej wychodzącej z klubu kobiety. „Mała teraz kolej na ciebie, co minutę masz naciskać pipek w twojej kieszeni. Jeśli przerwiesz lub zmienisz tempo, to wchodzimy do lokalu”- powiedział. „Dobrze panie kapitanie” – odpowiedziała służbiście. Wysiadła z samochodu. Podeszła do drzwi klubu i weszła do środka. Nieśmiało zapytała kelnera, czy jest tu zamknięta czy otwarta impreza, bo chciałaby wejść na kawę i ciasteczko. Kelner zmierzył ją spojrzeniem i powiedział, że dla niej zawsze znajdzie się miejsce. Podążyła za nim i usiadła przy wskazanym stoliku. Zdziwiona skomentowała głośno jego uprzejmość, mówiąc, że chyba się nie dziwi, skoro tu tak mało kobiet. Kelner lekko się skrzywił i zapewnił ją, że to nie ma znaczenia. Pomyślała, że dzięki jej uwadze, kapitan, będący na podsłuchu, dostał ważną wiadomość. Kobieta udawała, że skupia się na karcie dań, ale gdzieś wewnątrz siebie czuła, jak strach walczy w determinacją, by do końca dobrze wykonać swoje pierwsze policyjne zadanie.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 312

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Zobaczyła tam koleżanki ze szkoły, które dekorowały salę. Zaprosiły ją do pomocy. Wkrótce sala była gotowa i chwilę potem zaczęło się spotkanie pt. „Kobieto, odkryj w sobie księżniczkę, anonimową księżniczkę”. Wykładowczyni przez dwie godziny tłumaczyła, czemu warto zostać anonimową księżniczką. Młoda kobieta była już prawie przekonana. Uznała jednak, że na razie nie przystąpi do Klubu Anonimowych Księżniczek, tylko wróci do domu i na spokojnie przemyśli całą sprawę.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 311

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do świata swoich marzeń. Kiedy przekroczyła próg klubu zobaczyła swoich starych przyjaciół z dzieciństwa, swoje zabawki, ogródek i ukochany zamek, w którym bawiła się godzinami. Teraz zamek urósł, albo ona zmalała, bo weszła do niego bez trudu. Zwiedzała znajome komnaty i witała się ze służbą. Spędziła tam dużo czasu. Oprzytomniała, gdy ktoś delikatnie przytrzymał jej głowę i odpiął zapięcie czarodziejskich okularów. Zdezorientowana popatrzyła na młodego człowieka, który pokazał jej okulary i przypomniał: „pierwsza przejażdżka gratis, na koszt firmy. Każda kolejna to 100 zł za godzinę”. Młoda kobieta uśmiechnęła się i przecząco pokręciła głową. „Dla mnie to za mocne” – powiedziała i wyszła z lokalu, nieświadoma faktu, że młodzieniec z obsługi patrzył na nią ze zdziwieniem i szacunkiem. Trochę z żalem powiedział: „Żegnaj księżniczko”, jednak, mówiąc to, miał nadzieję, że to nie jest pożegnanie, że kiedyś jeszcze spotkają się, nie w czarodziejskim lokalu, tylko w realnym życiu.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 310

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła w świat fantazji. Lokal był baśniowo przyozdobiony. Z sufitu na cienkich żyłkach zwieszały się figurki wróżek i elfów. W jednym kącie stał czarownik, a w innym kącie sali Baba Jaga warzyła coś w małym kociołku, z którego ulatywała para. Kelnerzy przebrani byli za księżniczki i królewiczów. Jeden z nich podszedł do kobiety i zaproponował dyskretny stolik ukryty między palmą a klekoczącym szkieletem. Zaraz też przyniósł firmowy poczęstunek – nietoperza zapiekanego w cieście i krew smoka w wielkim kielichu. Kobieta zerknęła na innych gości i zobaczyła, że zajadają się tymi przysmakami. Zdziwiło ją, że nietoperza nie jedzą nożem i widelcem, tylko łyżeczką. Wbiła się swoją łyżeczką w nietoperza i zobaczyła, że jest to apetyczny tort uformowany jak nietoperz. Krew smoka okazała się dobrym winem. Kobieta rozluźniła się. Nadal miała mieszane uczucia, ale uznała, że chyba nic złego się jej nie stanie w lokalu w centrum miasta.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 309

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła nie wiadomo jakim cudem na występ jednego z bardzo znanych kabaretów. W tym momencie publiczność gromko śmiała się. I choć w chwili wejścia księżniczka nie wiedziała z czego, na ich śmiech zareagowała równie gromkim śmiechem. Zaczęła szukać na sali wolnego miejsca i znalazła go w pierwszym rzędzie. Spędziła bardzo wesoły wieczór, a jej żywiołowy śmiech rozbawiał kabareciarzy, którzy sami ledwo powstrzymywali się od śmiechu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 308

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do publicznej toalety, znajdującej się obok klubu. Tam przebrała się w czarny obcisły kostium, założyła wielką czarną pelerynę i wzięła do ręki czarną różdżkę. Następnie weszła do Klubu Anonimowych Księżniczek, żeby trochę narozrabiać. Chciała popsuć im zabawę. Bardzo się zdziwiła, gdy w środku zobaczyła inne ciemne postacie. Każdy mężczyzna i każda kobieta ubrani byli tak samo jak ona. Każde z nich też miało czarną różdżkę. Zdziwiona zapytała barmana, co się dzieje? Chciała postraszyć białe księżniczki, a tu wszyscy udają czarnych magów. Barman spojrzał na nią dobrotliwie i powiedział, że w tym klubie każdy może się ubierać, tak jak zechce i robić to, co zechce, a on nie ma wpływu na to, jak ubierają się ludzie. Po czym zapytał, czy chce spróbować czarnego szampana podanego w czarnym kieliszku. Kobieta popatrzyła na niego z niesmakiem, ale została w klubie, bo była ciekawa, jak dalej potoczy się ten wieczór.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 307

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Za drzwiami ujrzała luksusową restaurację, w której siedzieli elegancko ubrani ludzie, podawano pyszne jedzenie, a w tle rozbrzmiewała delikatna muzyka. Lokal zauroczył kobietę. Usiadła przy pierwszym wolnym stoliku i ujęła w dłoń kartę dań. Zmówiła jedynie sok i popijała go, obserwując pozostałych gości i wystrój wnętrza. Z pewnością wróci tu z gronem znajomych.

Autor: Małgorzata

Młoda kobieta – 306

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Klub był typowym klubem z głośną muzyką. Młodzi ludzie bawili się i tańczyli. Chwytliwa nazwa przyciągała zarówno młode kobiety jak i rozrywkowych panów.

Autor: Małgorzata