Księżniczka ze zdziwieniem – 42

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu. Nagle obok pojawiło się brzydkie kaczątko, a za nim kot w butach. Księżniczka nie mogła uwierzyć własnym oczom. Postaci ze znanych bajek zjawiały się jedna po drugiej, jak gdyby nigdy nic. Tak jakby wymieszały się ze sobą różne światy. Bohaterowie bajek też nie wiedzieli, o co chodzi i gdzie się właściwie znajdują. Zrobiło się ogromne zamieszanie. Kiedy księżniczka bezsilnie starała się zażegnać konflikty, obudziła się w swoim pięknym książęcym łożu. Spojrzała w stronę balkonu, na którym siedziała mała zielona żabka.

Autor: Gwiazdeczka

Młoda kobieta – 353

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła, a tam wiele osób. Jeden szyje, drugi prasuje, trzeci coś naprawia. Okazało się, że jest to dom wzajemnej pomocy. Ktoś coś potrafił, ktoś coś potrzebował, więc spotykali się tutaj mieszkańcy osiedla i pomagali sobie wzajemnie. Młoda kobieta postanowiła dołączyć do tej inicjatywy.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Księżniczka ze zdziwieniem – 41

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu. Spokojna i zrelaksowana. Księżniczka za przykładem żabki postanowiła się odprężyć. Usiadła wygodnie w fotelu. Była spokojna i zrelaksowana mimo obowiązków, które ją czekały. Zrozumiała, że człowiek wypoczęty pracuje szybciej i wydajniej.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 352

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Okazało się, że są to drzwi do bawialni. W środku były bujane koniki, huśtawki i zjeżdżalnie. Mimo swojego wieku szybko weszła w dziecięcy klimat. Pobujała się, pozjeżdżała, pohuśtała. Odzyskała poczucie humoru, dystans do siebie i zrelaksowana wróciła do domu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Księżniczka ze zdziwieniem – 40

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu. „No nie” – pomyślała – „to nie może być prawda – żabi książę na moim balkonie? To niemożliwe. Takie rzeczy dzieją się tylko w bajkach”. A przecież ona nie żyła w bajce, ona była prawdziwa, więc, nie tracąc czasu, pocałowała żabkę i już wiedziała, że jej życie się zmieni.

dla Danusi napisał Patisonek

Młoda kobieta – 351

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. To co zobaczyła w środku, zaskoczyło ją ogromnie. Na środku sali stał stół, przykryty pięknym obrusem. A na nim półmiski z jej ulubionymi potrawami. W pewnej chwili z sąsiedniej sali wyszedł mąż z dziećmi, rodzina i przyjaciółmi. Zabrzmiało „Sto lat, sto lat…”. W swoim zabieganym życiu zapomniała o swoich okrągłych urodzinach. Ale teraz od razu weszła w uroczysty klimat. Poczuła się jak księżniczka i spędziła że wszystkimi cudowny czas.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Księżniczka ze zdziwieniem – 39

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu… Wiele dzieci przystawało przed tą okładką, Książka z bajkami cieszyła się dużą popularnością, a zdobiący ją rysunek księżniczki i żaby zachwycał również dorosłych. Zdaje się, że ten zbiór bajek był najlepiej sprzedającą się pozycją tegorocznych targów książki

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 350

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Podeszła do recepcjonistki i zażądała rozmowy z psychologiem, który przyjmował w tym klubie. Okazało się, że właśnie przechodził obok. Zatrzymał się, przedstawił i spytał, o czym chciałaby z nim porozmawiać.

Zapytała go, jak to się dzieje, że ona jest ładna, mądra, inteligenta, bardzo atrakcyjna i… samotna. Tymczasem jej głupie i brzydkie koleżanki wyszły za mąż.

Psycholog odpowiedział, że zaprasza na spotkania grupowe, bo właśnie takim problemom są poświęcane zajęcia w ośrodku terapeutycznym Klub Anonimowych Księżniczek.

Młoda kobieta z oburzeniem odpowiedziała, że księżniczka może być tylko jedna. Ona nie będzie się bratała z pospólstwem i żąda spotkań indywidualnych.

Psycholog z westchnieniem poinformował, że takie spotkania są możliwe, ale ich koszt jest dużo, dużo większy niż grupowe i są płatne z góry – za trzydzieści spotkań. Dodatkowo przy płaceniu musi podpisać oświadczenie, że niezależnie od wyniku terapii, nie będzie żądała zwrotu wpłaconych pieniędzy.

Kobieta wściekła wyszła z Klubu Anonimowych Księżniczek. Wróciła po tygodniu. Wówczas dowiedziała się, że cena terapii indywidualnej wzrosła i w dodatku trzeba zapłacić z góry za pięćdziesiąt spotkań. Ku wielkiemu zdziwieniu recepcjonistki, młoda kobieta tym razem przyjęła ofertę psychologa.

Autor: Ewa Damentka

Księżniczka ze zdziwieniem – 38

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu. Wtem blisko balkonu ujrzały piękny balon latający z wygodnym koszem dla pasażerów. Bez zastanowienia wskoczyły do niego i poleciały wysoko nad dolinę. Z góry podziwiały piękne widoki – pałac, las, rzekę, domy poddanych. Z tej perspektywy wszystko wyglądało zupełnie inaczej. Kiedy słońce zaczęło zachodzić, wróciły na balkon i pełne wrażeń zasnęły – księżniczka w swoim łóżku, a żabka na balkonie, tuż przy wejściu do komnaty.

Autor: Gwiazdeczka

Młoda kobieta – 349

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Wewnątrz był ośrodek terapeutyczny dla kobiet. Uczono ich tam szacunku dla siebie. Wyzwalano poczucie własnej godności i wartości. Kobieta nie chciała, by przyjaciółki widziały ją, jak wchodzi do takiego ośrodka. Bardzo się zdziwiła, gdy wszystkie je tam zobaczyła. Każda z nich zapisała się na terapię grupową, która za chwilę miała się zacząć. Wyraźnie speszone unikały swojego wzroku i udawały, że siebie nie widzą. Wreszcie jedna z nich nie wytrzymała tego napięcia i zaczęła się śmiać. Pozostałe też się roześmiały i przywitały się serdecznie.

Autor: Ewa Damentka