Księżniczka ze zdziwieniem – 30

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu…

Był to czarno-biały rysunek, który ukazał się, gdy dziecko przewróciło stronę książeczki. Poprosiło mamę o zieloną kredkę i zaczęło nadawać żabie kolor.

– Skąd wiesz, że żabka jest zielona?

– To widać – odpowiedziało dziecko.

Mama uśmiechnęła się i przyglądała, jak jej pociecha z przejęcia wysunęła język i z wielki zapałem kolorowała stronę z żabką i księżniczką.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 345

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do miłego lokalu. Cicha muzyka, ładne barwy, miłe dla oka meble i ozdoby. Podeszła do kelnerki i zapytała, czy w lokalu jest drugie pomieszczenie, bo chciałaby zamówić salę na kameralne spotkanie dla siebie i kilkunastu koleżanek. Zbierają się razem po bardzo długiej przerwie. Nazwa Klubu Anonimowych Księżniczek bardzo im się spodobała, więc chcą się spotkać właśnie tu.

Autor: Ewa Damentka

Księżniczka ze zdziwieniem – 29

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu. Nagle zaczął padać mocny deszcz. Żabka zeskoczyła z balustrady i w podskokach znalazła się w pokoju księżniczki. Ta przestraszyła się nieco, ale po chwili roześmiała się i udzieliła schronienia temu niezwykłemu gościowi.

Autor: Gwiazdeczka

Księżniczka ze zdziwieniem – 28

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu i, jak to przy takiej okazji zwykle bywa, poczęła się zastanawiać, co by było gdyby pocałowała żabę? Pojawiłby się przystojny książę, czy też może ona sama zamieniłaby się w żabkę? Czy to bardzo nieprzyjemne uczucie pocałować żabę? A co na to w ogóle żaba? Ciekawe, o czym myśli żaba, patrząc na księżniczkę i czy w ogóle myśli? Nie rozstrzygnęło się żadne z pytań, bo zielona żabka nagle wykonała skok z balustrady w zieloną trawę i zniknęła z zasięgu wzroku i rozmyślań naszej księżniczki.

dla Danusi napisała Ewa Majewska

Młoda kobieta – 344

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do budynku sąsiadującego z klubem. Wsiadła do windy i wjechała na trzecie piętro. Weszła do swojego mieszkania. Zrobiła sobie ulubioną herbatę. Potem wyciągnęła pudełko ciasteczek, przysunęła duży fotel do okna i zaczęła nasłuchiwać rozmów ludzi wychodzących z klubu.

Zdziwiło ją, o czym rozmawiali. Nie były to typowe rozmowy osób wychodzących z barów, czy nawet kawiarni lub restauracji – a takie właśnie lokale mieściły się kiedyś w miejscu, gdzie obecnie funkcjonował Klub Anonimowych Księżniczek. Kobieta była zaskoczona, bo sama chciałaby prowadzić takie rozmowy, jak osoby, które właśnie wyszły z klubu.

Uznała, że nie będzie się spieszyć. Będzie ich podsłuchiwać jeszcze parę dni, może tydzień, może miesiąc. Jeśli to dzisiejsze wrażenie się potwierdzi, to za jakiś czas pewnie sama zajrzy do Klubu Anonimowych Księżniczek.

Autor: Ewa Damentka

Księżniczka ze zdziwieniem – 27

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu i stała się dla niej inspiracją do do stworzenia drinku. Do shakera wlała wódkę, sok pomarańczowy i niebieski likier blue curacao. Wymieszała składniki i całość nabrała zielonego koloru. Drinka przelała do szklanki, dodała kilka kostek lodu i brzeg szklanki udekorowała plasterkiem cytryny. Zrobiła zdjęcie i na swym blogu podała przepis na drink o nazwie „Zielona Żabka”.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Księżniczka ze zdziwieniem – 26

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu. Księżniczka miała na sobie różową sukieneczkę, jak inne dziewczynki w parku Disneya. Ale tylko jej udało się zauważyć małą żabkę, więc patrzyła na nią zafascynowana. Żabka też chwilkę przyglądała się dziewczynce-księżniczce, a potem czmychnęła w zarośla i schowała się w trawie. Tego dnia już żadna inna „księżniczka” nie mogła pochwalić się rozmową z „zaczarowaną” żabą

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 343

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do lokalu. Wypatrzyła stolik w kącie, schowany za dużą palmą. Podeszła do niego i usiadła przy nim. Kelner zjawił się prawie natychmiast. Dygocząc, podała mu małą karteczkę. Rozwinął ją i przeczytał: „Proszę zadzwonić na policję. Jestem w niebezpieczeństwie”. Mężczyzna początkowo myślał że to żart, ale zobaczył, że kobieta trzęsie się ze strachu, więc głośno, profesjonalnym tonem powiedział: „Rozumiem, teraz woda, a za chwilę wybierze pani coś z menu”.

Wrócił na zaplecze i opowiedział kierownikowi, co się stało. Porozmawiali chwilę. Potem kelner zaniósł kobiecie wodę mineralną i menu, a jego szef wziął karteczkę i dopisał na niej notatkę: „stolik za palmą”. Potem z niefrasobliwą miną wyszedł na salę i przekazał ją dzielnicowemu, który właśnie wpadł na chwilę z rutynową kontrolą. Dzielnicowy zerknął na tekst i głośno powiedział: „Dziś zostanę dłużej. Proszę frytki dla mnie i chłopaków”. Następnie usiadł przy wolnym stoliku, wezwał radiowóz i uważnie przyglądał się sali.

Wkrótce otworzyły się drzwi wejściowe i stanął w nich mało sympatyczny typ. Rozejrzał się po sali i bez wahania ruszył w stronę młodej kobiety. Usiadł przy niej. Popatrzył na nią kpiąco i powiedział:

– Księżniczko, myślałaś, że uda ci się uciec? Wracamy do domu, mam już łańcuch, którym będziesz przywiązana do łóżka.

Wyciągnął z torby długi, gruby łańcuch z kłódką i kontynuował:

– Wymierzyłem długość. Jest w sam raz, żebyś mogła wejść pod prysznic i do kuchni. Do drzwi wejściowych nie dasz rady się dostać. Telefon już odcięty. Z okna też nie wyskoczysz, bo zablokowane.

– Nie boi się pan mówić tego głośno? – zagadał dzielnicowy, który znienacka zjawił się przy ich stoliku.

– Dzień dobry panie władzo. To taki żart. Ja tylko witałem się z żoną.

Dzielnicowy skrzywił się i dał znak kierownikowi. Z głośników na całą salę popłynęły słowa: „Księżniczko, myślałaś…” i cały wywód mężczyzny, łącznie z niego rozmową z dzielnicowym.

Mężczyzna zerwał się i chciał wybiec z sali, lecz drogę zagrodzili mu policjanci, którzy zdążyli właśnie dojechać. Zaczął się z nimi szamotać, ale przegrał. Wykręcili mu ręce do tyłu i założyli mu kajdanki.

– Pan pozwoli z nami – powiedział dzielnicowy.

Mężczyzna patrzył wściekły na kobietę i wysyczał:

– Zabiję cię suko. Nigdzie się przede mną nie ukryjesz.

Policjanci wyprowadzili go z lokalu, a dzielnicowy przysiadł się do stolika młodej kobiety.

– Skąd nagranie? – zapytała.

– Kelner podłożył urządzenie z podsłuchem, gdy przyniósł pani wodę.

– Dzięęę…uujee – Młoda kobieta zająknęła się. Próbowała wstać, ale nogi odmówiły posłuszeństwa.

– Wszystko jest w porządku. Zaraz podejdzie do pani nasza koleżanka. Ustalimy, w czym jeszcze możemy pani pomóc. Podsłuch zabieramy – uśmiechnął się i z doniczki palmy wyjął niewielkie urządzenie.

Młoda kobieta siedziała, dygocząc, i próbowała pozbierać myśli. Nie mogła uwierzyć, że jej koszmar może się zakończyć, że może wrócić do normalnego życia.

Autor: Ewa Damentka

Księżniczka ze zdziwieniem – 25

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu. Był piękny letni dzień i świeciło słońce. Żabce było gorąco. Księżniczka postanowiła zanieść ją do parku, ponieważ balustrada balkonu wydała się jej być nieodpowiednim miejscem dla żaby. Wzięła ją delikatnie w dłonie i wypuściła przy urokliwej sadzawce blisko pałacu. Żabka odetchnęła z ulgą.

Autor: Gwiazdeczka

Księżniczka ze zdziwieniem – 24

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu. To rzadko się zdarza. Żaba była tym miejscem jakby zakłopotana. Ale była tam, gdzie była. Była tam też księżniczka, a to już prawie niemożliwe. Patrzyła jedna na druga i nic. Słońce zaszło za chmury i zaczął padać deszcz. „Teraz to już sobie pójdę” – powiedziała żaba.

Autor: Adam