Stary pojazd cicho turkotał, podskakując na kocich łbach. Przewoził stare meble. Stary samochód i zabytkowe meble. Tak jakby do siebie pasowały. Trzeba jeszcze nadmienić, że auto było prowadzone przez starszego pana – kolekcjonera.
Cały ten skład jechał we właściwym kierunku – do zakładu renowacyjnego. Tam stare meble staną się nowymi i powstaje pytanie, czy wyjadą stamtąd jakimś nowszym środkiem transportu?
Autor: Adam