Stary pojazd – 55

Stary pojazd cicho turkotał, podskakując na kocich łbach. Przewoził marzenia. Specjalizował się w dostarczaniu marzeń tam, gdzie były potrzebne. Kiedy przejeżdżał obok miejsc lub ludzi, marzenia wylatywały z powozu i zespalały się z człowiekiem lub miejscem, któremu były przypisane. Były wysyłane przez dobre duszki, które opiekowały się Ziemią. Uznały, że ludzie stali się zbyt przyziemni, więc posyłały marzenia wszędzie tam, gdzie było możliwe. Dzięki temu kiedyś nadszedł czas, że Ziemia znowu stała się Rajem.

Autor: MI

Miliardy nowych gwiazd – 48

Miliardy nowych gwiazd pojawiły się, gdy wróżka potrząsnęła księżycowym dzwoneczkiem. Gwiezdny pył tańczył i unosił się w powietrzu, przyklejając się do niebieskiego firmamentu, a tam nowe gwiazdy i ich planety tworzyły nowe światy. Wróżki i czarodzieje patrzyli na nie z nadzieją. Tyle miejsc do poznawania i zwiedzania. Będzie o czym opowiadać wnukom i prawnukom.

Autor: Babcia Jaga

Klimatyczna mała kawiarenka – 36

Klimatyczna mała kawiarenka czekała na gości. Była wymarzonym miejscem na czarodziejską pułapkę. Kiedyś każdy szanujący się czarnoksiężnik zatruwał ją i snuł w niej czarodziejskie sieci, w jakie mieli wpadać niczego nie podejrzewający goście kawiarenki. Szczególne pułapki były zakładane na zakochanych.

Tak było… kiedyś…

Teraz czarnoksiężnicy omijają ją z daleka, bo kawiarenka skutecznie eliminowała wszystkie ich czary, a do tego wykazywała się niebezpieczną zdolnością transformowania zła, które przepełniało jej gości. Ludzi wychodzili z niej lżejsi, lepsi. Wypełniała ich miłość. A wiedźmy i czarnoksiężnicy zmieniali się we wróżki i dobrych czarodziejów. Zmiany były nieodwracalne i wkrótce każde z nich snuło dobre czary, które chroniły czarodziejską kawiarenkę i jej gości.

Pozostali czarni magowie czasami złośliwie radzili swoim przeciwnikom i konkurencji, by spróbowali swoich sił i skutecznie zatruli kawiarenkę i jej gości. Potem w czarodziejskich kulach z satysfakcją obserwowali ich przemianę. Z czasem jednak się z tego wycofali, bo zauważyli, że w świecie jest coraz więcej dobra i coraz trudniej im rzucać złe czary. Zupełnie jakby kawiarenka rozrastała się i swoją opieką obejmowała coraz większy teren. Co więcej, wydawało się, że zaczyna obejmować cały świat…

Autor: Jagoda

Sala pełna jest – 5

Sala pełna jest elegancko ubranych ludzi. Wśród nich wiele znanych postaci. Konferansjer zabawia publiczność i zapowiada kolejne osoby, które wychodzą na scenę, wyczytują nazwiska laureatów i wręczają im dobrze znaną światu statuetkę. W pewnej chwili słyszysz, że laureatem kolejnej kategorii jest twój syn. Z dumą patrzysz, jak idzie po schodach, żeby odebrać statuetkę, o której marzy wielu ludzi. On już ją ma. Trzyma w ręku! Uśmiecha się, bo zdobył ją dla ciebie.

dla Andrzeja napisała Brzozowa Bajdulka

Wilk przymrużył oczy – 71

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo zapisał się na kurs rozwoju osobistego i już zdążył uwierzyć, że może przeprogramować swoje życie, a tu obecność Czerwonego Kapturka przypomina mu o starych baśniowych obowiązkach. Brrrr. Bardzo tego nie lubił, ale cóż… Obowiązek, to obowiązek. Przełamał się i wykonał to, co do niego należy. Ba, nawet mu się to spodobało… Zdziwiony pomyślał, że jednak są pewne sprawy w życiu, których nie da się przeprogramować… Poza tym Czerwone Kapturki stanowczo są smaczniejsze niż sałata. Dużo smaczniejsze!

Autor: Merlinek

Młoda kobieta – 286

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do sali klasowej w Hogwarcie. Widziała Harry’ego Pottera, Rona i Hermionę. Trafiła na lekcję z historii magii, na której wysłuchała wykładu o starożytnej magii uprawianej przez członków rodów książęcych i królewskich. Okazało się, że każda księżniczka miała moc czynienia cudów, jeśli wyzbyła się egoizmu i poświęciła się pracy dla dobra jej poddanych.

Lekcja zakończyła się szybko, zbyt szybko. Kobieta chciała dowiedzieć się czegoś więcej, więc została w sali. Postanowiła zaczekać, aż inni uczniowie wyjdą, żeby zadać nauczycielowi kilka osobistych pytań. Kiedy ostatni uczeń wyszedł, wstała z ławki, żeby podejść do nauczyciela i… zobaczyła, że powietrze zawirowało.

Zamiast być w sali lekcyjnej w Hogwarcie, stała na środku pustej kawiarni a kelnerka przyglądała się jej z uwagą i lekkim niepokojem. Kobieta otrząsnęła się, uśmiechnęła do kelnerki, złożyła zamówienie i usiadła przy stoliku, rozpamiętując dopiero co usłyszaną lekcję. Wyjęła notes, by zanotować to, co jeszcze miała w pamięci.

Autor: Jagódka

Młoda kobieta – 282

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do świata Narnii. Trochę czasu minęło, zanim zorientowała się, że właśnie tam jest. Oświecił ją jeden z karłów, gdy popijali herbatkę, rozmawiając z duchami topoli i brzozy oraz z mówiącymi zwierzętami – sową, zającem i borsukiem.

Kobieta zapytała, kto rządzi Narnią i jak można się z nim spotkać. Miała nadzieję, że jako Córka Ewy dostąpi tego zaszczytu i uzyska audiencję. Opowiedziała o przeczytanych wcześniej przygodach Piotra, Zuzanny, Edmunda, Łucji, Ryczypiska, Kaspiana i Eustachego. Jej rozmówcy nie słyszeli wcześniej o Kaspianie i Eustachym. Natomiast postacie Piotra, Zuzanny, Edmunda i Łucji były odległym wspomnieniem, znali je z dawnych legend i czcili jako starożytnych królów Narnii.

Młoda kobieta długo przebywała w Narnii. Stała się pełnokrwistą obywatelką tego kraju. Mieszkała w chatce na torfowisku i miło spędzała czas, zajmując się codziennymi obowiązkami domowymi oraz pielęgnacją przyjaźni z mówiącymi zwierzętami, błotowijami centaurami, krasnalami, driadami i najadami.

Parokrotnie nawet odwiedził ją król, który usłyszał o niej od jednego z centaurów. Wypytywał ją o świat ludzi i był bardzo ciekawy, czy Edmund, Zuzanna, Piotr i Łucja nadal żyją. Słyszał bowiem od Aslana, że czas różnie płynie w Narnii i świecie ludzi. Sądził więc, że starożytni narnijscy królowie nadal mogą żyć.

Kobieta nie potrafiła odpowiedzieć na te pytania. Miała jednak nadzieję, że uda się jej spotkać Aslana. Niestety, nie spotkała. Po kilkudziesięciu owocnych, szczęśliwych i pracowitych latach wróciła do swojego świata dokładnie w tym samym momencie, w którym go opuściła.

Stała przed Klubem Anonimowych Księżniczek. Otworzyła drzwi i weszła do środka. Zobaczyła przytulną kawiarnię. Wybrała stolik w głębi sali, zamówiła kawę oraz deser i oddała się rozmyślaniom. Przypominała sobie sceny codzienne, niecodzienne, wzruszające i poważne, smutne i radosne, które przeżyła w Narnii. Żałowała, że nie dane było jej spotkać się z Aslanem, ale pomyślała, że prawdopodobnie to on przeniósł ją do Narnii i pozwolił spędzić tam kilkadziesiąt wspaniałych lat.

Autor: Jęczyduszka

Na marmurowym blacie – 120

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty od niedawna otula złota poświata. To mój dar dla księgi, która prosiła, bym pomogła jej rozdzielać informacje, które mają trafiać do czytelników. Gdy jedna osoba korzystała z księgi, Księga sama decydowała, co jej pokazać. Od pewnego czasu do księgi zagląda wiele osób na raz. Uczniowie są bardzo ciekawi, co księga pokaże ich kolegom, a nauczyciele chcą wiedzieć, o co pytają uczniowie. Teraz złota poświata uniemożliwia dostęp do niepożądanej treści. Dzięki czarom, jakie w nią wplotłam, każdy widzi tylko to, co jemu konkretnie księga chce pokazać. Jednocześnie poświata rozbłyska, gdy ktoś gwałtownie wyciąga ręce w stronę księgi. Ten rozbłysk daje księdze czas, by mogła ukryć się w sekretnej skrytce. Gdy jest bezpiecznie, księga znowu ukazuje się światu. Jak gdyby nigdy nic się wcześniej nie działo, leży otwarta na marmurowym blacie, a jej karty lśnią złotym blaskiem i zapraszają do lektury.

Autor: Złota Rybka