Na marmurowym blacie – 119

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty skrywają wiele inspiracji. Księga przechowuje mądrości wielu pokoleń wróżek, czarodziejów i rozmaitych istot, w tym elfów, skrzatów, zwierząt i ludzi. Tak jestem przyzwyczajony do wymyślonej przez nas wyższości człowieka nad naturą i innymi formami życia, że wydaje mi się trochę dziwne korzystanie z księgi, która przechowuje mądrości innych gatunków. Wiem jednak, że trzeba je znać.

Na razie z zazdrością patrzę na Aks, która z łatwością dogaduje się ze swoim Kasztankiem i z innymi stworzeniami. Może ja też mógłbym się tego nauczyć? Zaciskam więc zęby i uczę się.

To boli, jak spada się z piedestału, a ja niedawno zostałem z niego strącony i teraz mam żyć jak zwykły człowiek, a nie jak Książę z Bajki. Czy kiedykolwiek do niej wrócę?

Nie wiem. Więc na wszelki wypadek staram się dostosować do świata, w którym teraz jestem. A w tym świecie same dziwy i sami dziwacy. Kiedyś tak by mi się wydawało. A teraz? Oswajam się z myślą, że tutaj też jestem dziwakiem. Idzie mi nieźle. Może nawet sam siebie polubię w tej odsłonie?

Autor: Kazetbe

Na marmurowym blacie – 118

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty leciutko migotały i zachęcały do lektury. Często z niej korzystałam, gdy mieszkałam w zamku swoich rodziców. To księga wskazała mi drogę i kazała wyruszyć w świat i zmienić tożsamość. Nie jestem pewna czemu, ale uznałam, że to ważne.

Teraz w Szkole Czarowania znowu widzę księgę, wygląda podobnie, jak ta z mojego świata. Czy jest to ta sama księga? Czy to może jej bliźniaczka? Z pewną obawą do niej podeszłam.

Księga powitała mnie jak starą znajomą. Przekazała mi wiadomości od rodziców, zapisała moją odpowiedź, którą pokaże im niebawem i zaprosiła do dalszej nauki. To miłe, czuję się jak w domu, mimo, że zmieniłam świat, w którym przebywam.

Autor: Aks

Młoda kobieta – 278

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do Krainy Fantazji opisanej w Niekończącej się opowieści”. Dobrze się tam czuła. Leciała na białym smoku przynoszącym szczęście. Zaprzyjaźniła się z mieszkańcami tej krainy, a najbardziej podobały się jej wizyty w pałacu i audiencje u Dziecięcej Cesarzowej. Uczyła się od niej jak sprawiedliwie i życzliwie traktować wszystkich i każdego z osobna – zarówno dobrych jak i złych, ładnych i brzydkich, starych i młodych, głupich i mądrych… Dziecięca Cesarzowa była dobrą nauczycielką, a młoda kobieta okazała się pojętną uczennicą.

Autor: Mgiełka-Iskierka

Na marmurowym blacie – 117

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty są mi dobrze znane. Jenczy często zagląda do tej księgi, a od niedawna uczy mnie, jak się nią posługiwać. Księga nikomu nie służy. Sama ocenia osoby, które chcą z niej skorzystać i podsuwa im treści, które uzna za słuszne. Tym, co chcą skrzywdzić innym, księga pokazuje niezrozumiałe i niedziałające formuły, przepisy, schematy. Tym, co chcą pomagać, księga pokazuje jasne wytyczne i prowadzi ich krok po kroku. Tych, co się dopiero kształtują, księga uczy. Dla nich zamienia się w cierpliwą nauczycielkę, opiekunkę. Taka właśnie jest dla mnie.

Autor: Jenczyduszka