Przy pięknej starej toaletce – 72

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że siedzi przed lustrem i rozczesuje rogowym grzebieniem swoje gęste lśniące włosy. „Zabawne” – pomyślała – „bo mogłoby przyśnić się, że to nie był sen”.

Autor: Gwiazdeczka

Zmęczony mężczyzna – 85

Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że widzi orła, który z szeroko rozpostartymi skrzydłami fruwa nad zieloną doliną. Jak zdobywca, który chroni całą dolinę. Przyglądał mu się z przyjemnością i radością. Obudził się uśmiechnięty, szczęśliwy. Już nie było w nim zgody na starą ścieżkę życia. Był świadomy, że dzięki swojej dawnej złości czuje teraz spokój. Dzięki bólowi radość. Wiedział, że teraz nadszedł czas na przemyślenia, zmianę przekonań i przyzwyczajeń. Nową ścieżkę życia wypełnia akceptacja, wiara w siebie i odwaga. Towarzyszą mu marzenia, która dają niczym nieograniczone, nieskrępowane możliwości i radość z osiągania celów, które napełniają jego serce energią.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Zmęczony mężczyzna – 84

Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że prowadził samochód osobowy. Był w nim sam. Jechał szeroką ulicą. Skręcił w lewo i równie szeroką ulicą podążał w kierunku mostu z żelaznymi przęsłami. Daleko za mostem widział inny świat. Dotąd nieznany ale bezpieczny. Obudził się lekki, wypoczęty. Oddychał głęboko i spokojnie. Był świadomy swojego udziału w relacjach z innymi ludźmi i swojego wpływu na kształt własnego życia. Porzucił przekonania, które go ograniczały, a z błędów wyciągnął lekcje. Wybaczył sobie i innym i pożegnał się ze swoją przeszłością. Teraz odpowiedzialny, za swoje decyzje i działania, jest świadomym, szczęśliwym budowniczym swojego życia.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Zmęczony mężczyzna – 83

Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że spaceruje wśród kwitnących łąk w pogodny dzień. Wnet ujrzał młodą sosnę. Rosła na początku drogi, przy której rozpościerał się łan zboża. Usiadł na jej poboczu szczęśliwy. Znad ramienia zwisały mu kłosy dojrzałe, pełne ziarna. Oddychał pełną piersią powietrzem nasyconym zapachem zboża. Przepełniała go radość i lekkość. Czas wytężonej pracy zakończył się sukcesem.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Zmęczony mężczyzna – 82

Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że jest gospodarzem dużej ilości urodzajnych ziem. Troszczy się o nie, nawozi i orze. Zasiewa dobrym ziarnem. Obdarza swoim oddaniem i miłością do matki ziemi, która zapewnia bezpieczeństwo i dobry byt. Po przebudzeniu głowę miał pełną przemyśleń. Zaczął doceniać swoich bliskich i siebie. To co dostaje i daje. Zasiewał serca bliskich ziarnami miłości, troski i szacunku, które odtąd z czułością okazywał żonie, dzieciom i samemu sobie. Stał się dobrym gospodarzem na polu rodzinnym.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Zmęczony mężczyzna – 81

Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że siedzi za sterami samolotu i leci nim wysoko ponad polami i łąkami. Doznawał uczucia ogromnej przestrzeni i wolności, jakby wyszedł ze swoich dotychczasowych ram. Sen odzwierciedlał jego głęboko skrywane emocje i potrzeby. Był zapowiedzią przemiany i nowych doświadczeń. Mężczyzna zinterpretował sen jako możliwość zastanowienia się nad własnym życiem i znalezieniem elementów, które hamują jego rozwój. Odnajdywał własne podejście do życia. Przełamywał schematy i rutynę. Otworzył się i doświadczał nowego życia. Spełniał swoje marzenia. Wreszcie czuł się wolny i szczęśliwy.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Zmęczony mężczyzna – 80

Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że znajduje się w dużym centrum handlowym i przedziera przez gąszcz ludzi. W pewnym momencie ujrzał wyjście. Zdeterminowany szedł w jego kierunku, aż wyszedł na zewnątrz. Był jasny, pogodny dzień. Czuł się wyzwolony i szczęśliwy. Spokojnie oddychał i szedł przed siebie. Gdy się obudził, w jego ciele gościły spokój, lekkość i wiara, że można wyjść z każdej trudnej sytuacji. Do głowy przychodziły mu różne pomysły i rozwiązania, dzięki którym poradził sobie z problemami.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Zmęczony mężczyzna – 79

Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że stoi przed otwartą lodówką. Różnego rodzaju sery, kiełbasy, pasztety i salami przyciągały swymi zapachami i wołały do niego, by się nimi częstował. On opierał się i wołał: „nie, nie”. Po przebudzeniu był szczęśliwy. Czuł lekkość, przestrzeń w żołądku i w sobie. Przetrawił obiad, który zjadł przed zaśnięciem. Po chwili podjął przemyślaną decyzję o odchudzaniu. Słuchał informacji z wnętrza siebie. Jadł częściej i mniej, tak jak dyktowało mu jego ciało. Chodził na spacery i jeździł na rowerze. Szybko zauważył efekty odchudzania. Kondycja poprawiała się, a jego oddech stał się głęboki i spokojny.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Zmęczony mężczyzna – 78

Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że leżał na leżaku w ogrodzie, wśród kwitnących owocowych drzew. Nad nim bezchmurne, błękitne niebo. Rozświetlone promieniami słońca. Na jego tle fruwały skowronki i wesoło śpiewały. Na stoliku przy leżaku żona postawiła kufel dobrze schłodzonego piwa z cienką warstwą pianki na wierzchu. Po ściankach kufla spokojnie spływała kropla rosy. Obudził go zapach jego ulubionego piwa i ciasta. Czuł się zrelaksowany i szczęśliwy. Patrzył z niedowierzaniem. Na stole stał talerzyk z szarlotką pachnącą cynamonem i szklanka piwa. Zrozumiał, że te małe gesty są pełne ciepłych uczuć i, że codzienność jest pełna radości. Odtąd był uważny. Poznawał upodobania żony i sprawiał jej różne drobne przyjemności. W prostocie i zwyczajności odnajdywał ich niezwykłość. Celebrował je.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Zmęczony mężczyzna – 77

Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że odwiedził rodzinny dom. Krzątał się po nim razem ze swoją matką. Robiła kopytka na drewnianej, wysłużonej stolnicy. Najwspanialsze kopytka na świecie. Delikatne, drobno krojone. A on wrzucał je partiami do wrzącej wody i gotował. Wykładał je z wody na talerze i krasił skwarkami. Potem usiadł z matką do stołu, by wspólnie z nią się nimi delektować. Obudził się ze smakiem kopytek w ustach. Nakarmiony nimi i miłością matki. Odtąd sam robił kopytka dla swoich bliskich. Kopytka, które były bogate jego miłością i wdzięcznością do matki.

Autor: Danuta Majorkiewicz