Gałęzie lekko uginały się – 32

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr ganiał po ogrodzie pomiędzy sznurami z rozwieszoną śnieżnobiałą pościelą. Zamiast lekkimi podmuchami suszyć pranie, dawał się we znaki gospodyni. Szarpał poszwami na prawo i lewo. Dął silnie i nie ustawał w swej zabawie. Zdenerwowana do ostateczności gospodyni wybiegła z domu i zaczęła wykrzykiwać obelgi znienawidzonemu hultajowi. I nagle wietrzysko zaczęło cichnąć, aż wreszcie ucichło całkowicie. Pranie okazało się suche. Pięknie pachniało. Wraz z nim gospodyni przyniosła do domu mnóstwo świeżości. Powlokła świeżutką pościel i wieczorem cała rodzina zapadła w błogi sen, śniąc o zapachu wiatru. A wiatr zasnął spokojnie wśród gałęzi drzew.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Gałęzie lekko uginały się – 31

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr szalał, szalał po lesie, był wszędzie, był szybki i nieuchwytny, nie mógł się zatrzymać, wirował…, jego moc była porażająca.

dla Janusza napisał Patisonek

Gałęzie lekko uginały się – 30

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatrowi nie oparły się również nuty, które wypadły z teczki kompozytora. Luźne kartki latały na wietrze, muskały gałęzie, czasami przysiadały na liściach i też się znakomicie bawiły. Kompozytor zapatrzył się na taniec wiatru, gałęzi drzew, liści oraz swoich nut i w myślach zaczął komponować nową melodię. Spisał ją szybciutko, jak tylko wrócił do domu, bo chciał ją utrwalić najszybciej, jak się da. Zupełnie jakby się bał, że mogłaby ulotnić się z wiatrem. Teraz już ją miał spisaną. Mógł ją sobie przegrać i dowolnie przerabiać. Doskonalił ją miesiącami, by jak najbardziej udanie oddawała ulotną chwilę wietrznego tańca.

Autor: Ewa Damentka

Gałęzie lekko uginały się – 29

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr marszczył powierzchnię jeziora, na którym ćwiczyli kajakarze, którzy z wielkim zapałem przygotowywali się do mistrzostw. Podczas treningu nie ustępowali zmęczeniu i wiatrowi. Ćwiczyli dalej. Wnet wiatr zmalał, jakby dając znak, że wygrali z nim. Zrozumieli przesłanie wiatru. Wyszli na brzeg i usiedli pod lekko uginającymi się gałęziami drzew, by odpocząć.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Gałęzie lekko uginały się – 28

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr dmuchał także w piękny biały żagiel łódki, płynącej po błękitnym morzu. Był dla niej naturalnym paliwem i pchał do przodu, jakby to było jego najważniejsze zadanie. Kiedy wiatr nieco przycichał, żagiel spłaszczał się i nieruchomiał. Zdawali się być połączeni ze sobą. Niczym przyjaciele prowadzący rozmowę, raz wspólnie pokonywali mile morskie, by innym razem zatrzymać się i w milczeniu pobyć ze sobą.

Autor: Gwiazdeczka

Gałęzie lekko uginały się – 26

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr wyszczerzył zęby i wzmocnił swą siłę. Uznał, że czas pokazać światu swoje prawdziwe oblicze. Wiał, turkotał, huczał, kręcił wszystkim i wszystkimi. W końcu jednak zmęczył się i znowu stał się lekkim wiaterkiem, który delikatnie uginał gałęzie drzew i szeleścił ich liśćmi, a czasami obniżał je, by delikatnie muskały głowy przechodniów. „Teraz jestem zmęczony, ale jak odpocznę, to znów poszaleję” – pomyślał wiatr i przycichł, a potem zasnął.

Autor: Ewa Damentka

Gałęzie lekko uginały się – 25

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr owiewał ich twarze. Przynosił odprężenie i spokój. Ludzie cieszyli się każdym jego ciepłym podmuchem, a ich ciała nabierały gibkości lekko uginających się gałęzi.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Gałęzie lekko uginały się – 24

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr, który niósł ze sobą ciepło, orzeźwiał ludzi na początku wiosny. Doznanie ciepła było przyjemnym wrażeniem oczekiwanym po długiej i mroźnej zimie. Wielu przechodniów rozmyślało o długich spacerach i o pobytach w plenerze. Jeden z marzycieli myślał o grillu schowanym w schowku pod schodami. Inny z kolei – o latawcu znajdującym się w korytarzu, na pawlaczu. Jeszcze inny – o swoich wędkach, które stały w kącie osobistego gabinetu we własnym domu. Pora wiosenna to nie tylko pora budzenia się życia w przyrodzie, to także czas na tworzenie nowych planów i rozbudzanie nowych pragnień.

dla Janusza napisał AMK

Gałęzie lekko uginały się – 23

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr pomimo tego, że niewidzialny, był w stanie poruszać przedmioty, a nawet wpływać na nastrój ludzi. Czasem można było go usłyszeć, gdy wiał mocno. Chociaż trudno powiedzieć, czy był to jego głos. Tak czy inaczej miał wielką moc, a nikt nigdy go nie widział i trudno byłoby opisać, jaki jest naprawdę.

Autor: Gwiazdeczka