Gałęzie lekko uginały się – 2

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr świszczał i gwizdał piękną melodię. Nucił ją od wielu lat. Czekał, aż wreszcie ktoś usłyszy ją, zapisze i zacznie grać… Mężczyzna, zmierzający szybkim krokiem do domu, co prawda nie był muzykiem, ale bezwiednie zanucił tę melodię i nawet przytupywał w jej takt. Wiatr zaświszczał i jeszcze mocniej szarpnął gałęziami. Ucieszył się, że wreszcie ktoś go usłyszał…

dla Janusza napisała Ewa Damentka

Gałęzie lekko uginały się – 1

Gałęzie lekko uginały się pod wpływem wiatru. Liście szeleściły i razem z gałęziami unosiły się w górę lub opadały w dół, muskając głowy przechodniów. Wiatr zwiastował nadejście wiosny. Był ciepły i pachniał łąką. Wszyscy na niego od dawna już czekali. Przedłużająca się zima i niepogoda znużyła ludzi. Z radością wychodzili ze swych domów, aby go poczuć. Dzieci zdejmowały czapki z głów, a koty leniwie prężyły swe ciała, zachłannie wciągając zapach wiatru przez swe noski. W samochodach opuszczały się szyby i nawet można było zauważyć parę osób w krótkich rękawkach i spodenkach. Wyglądało to tak, jakby wszyscy wspomagali wiosenny wiatr, aby zagościł tu na dłużej i sprowadził ciepłą i słoneczną wiosnę.

Autor: Gwiazdeczka

Mały zefirek – 41

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru usypiał. Przysnęła też młoda mężatka. Troskliwy mąż ustawił nad nią parasol i przyglądał się jej z wielką czułością. Jeszcze nie mógł nadziwić się swojemu szczęściu i temu, że tak wspaniała kobieta zechciała wyjść za niego za mąż. Nie zauważał pełnych zazdrości spojrzeń innych kobiet, z których każda chciałaby mieć tak opiekuńczego męża jak on.

Autor: Ewa Damentka

Mały zefirek – 40

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru pomagał im się odprężyć. Czuli się bosko. Liczyło się tylko to co tu i teraz. Świat był doskonały. Wszyscy czuli się wyjątkowo i garściami czerpali z darów natury. Czasem zanurzali stopy w ciepłym morzu, by potem pozwolić słońcu je osuszać. Każdy czuł się zaopiekowany i szczęśliwy

Autor: Gwiazdeczka

Mały zefirek – 39

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru przynosił dobre myśli, pełne ciepła. Myśli serdeczne, miłe. Kierował je ku wspomnieniom. Ku dobrym dniom. Dobrym chwilom z bliskimi i wśród bliskich.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mały zefirek – 38

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru dawał ukojenie wszystkim ludziom w tym upalnym dniu. Dwie przyjaciółki, studentki, po zakończonej sesji siedziały obok siebie na wspólnym ręczniku i podziwiały morskie wybrzeże. W oddali widziały przepływające statki i okręty. „Jakże ja bym chciała popłynąć w morze” – powiedziała jedna z nich. Druga zastanawiała się chwilę nad pomysłem towarzyszki. W końcu postanowiły pójść do kasy i wykupić rejs.

dla Magdy napisał Sokolik

Mały zefirek – 37

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru usypiał ich czujność. Nie zauważyli, że do brzegu dopłynął piracki statek. Wyskoczyła z niego gromada piratów i z mieczami w dłoniach napadli na wypoczywających turystów. Część z nich wzięli do niewoli i pod groźbą miecza kazali spacerować po desce wystającej ze statku. Inni piraci pilnowali, by nikt nie uciekł z plaży. W końcu każdy powinien wziąć udział w zabawie-niespodziance zorganizowanej przez właścicieli hotelu. Cała impreza skończyła się dopiero nad ranem, przy dogasających ogniskach. Goście wracali do hotelu, do swoich pokoi, wspominając pieczone kiełbaski, szanty i tańce. Byli zmęczeni, ale usatysfakcjonowani. Część szeptała, że za rok też tu przyjadą, bo dyrekcja organizuje niezapomniane imprezy, co rok coś innego. Część miała nadzieję, że napad piratów wejdzie na stałe do repertuaru rozrywek organizowanych przez kurort. Liczyli też na to „piraci”, bo dzięki temu mieliby stałą pracę przez cały rok.

Autor: Ewa Damentka

Mały zefirek – 36

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru głaskał ich jak przyjaciel. Rozumiał ich zmęczenie i czule otulał głodne wytchnienia ciała. Bardzo się starał ponieważ zależało mu, żeby czuli się wyjątkowo. Wiedział, jak wiele dobrego potrafią zdziałać, jeśli tylko czują się zaopiekowani. Znał ich sekrety i już dawno zrozumiał, że to, czego potrzebują najbardziej to Miłość.

Autor: Gwiazdeczka

Mały zefirek – 35

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru chętnie te piersi otulał. Uwielbiał podwiewać kobietom sukienki, aby choć odrobinę je zawstydzić, ukazując nagi skrawek uda wyżej niż powinien. Kochał rozwiane włosy falujące w powietrzu. Na wiele mógł sobie pozwolić, bo nikt go nie widział i nie mógł złapać za rękę. W dodatku jak tu mieć do niego pretensje, skoro wszyscy go kochają w tak upalne dni.

Autor: Małgorzata