Mały zefirek – 24

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru przenosił ich myślami do najszczęśliwszych chwil życia, a czasem kołysał do snu. Niektórzy drzemali z uśmiechniętymi buziami, a kiedy przebudzali się, byli jeszcze bardziej uśmiechnięci, widząc, gdzie się znajdują i jak dobrze czują.

Autor: Gwiazdeczka

Mały zefirek – 23

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru leniwie gładził morską falę. Samo morze, mimo iż było obiektem uwagi milionów ludzi, pozostawało niewzruszone i pełne powagi, jakby mówiło: „Jestem wieczne – wszystko inne to tylko mara”.

Autor: Jan Smuga

Mały zefirek – 22

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru dryfował po bezmiarze ludzkiego szczęścia. Szczęścia, którego szukamy przez całe życie, a cały czas mamy go przy sobie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mały zefirek – 21

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru pomagał im nawiązywać nowe znajomości. Czasami strącił czapkę rowerzyście, rozsupłał zapięcie stanika młodej dziewczyny, porwał ze sobą dmuchaną zabawkę, której szukali rodzice zrozpaczonego maluszka i wszyscy okoliczni plażowicze. Wiatr robił, co mógł, żeby ludzie się sobie przyglądali, rozpoznawali starych znajomych i nawiązywali nowe przyjaźnie.

Autor: Ewa Damentka

Mały zefirek – 20

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru nucił im piękne melodie, aby poczuli się jeszcze lepiej. Kiedy wakacje dobiegały końca, byli tacy, którzy zdecydowali się zostać tu na zawsze i zorganizować swoje życie w tak pięknym miejscu. Pozostali wracali do domów naładowani dobrą energią, gotowi wrócić do swych normalnych obowiązków, planując jednak wrócić tu w przyszłe wakacje.

Autor: Gwiazdeczka

Mały zefirek – 19

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru osuszał pot. Przynosił spokój i lekkość. Pomagał pośmiać się z siebie. Uczył dystansu do samego siebie, choć on nie zachowywał dystansu względem nas. Otaczał ludzi przyjaznym ramieniem i nieustannie tańczył we włosach, w gałęziach drzew i z ziarenkami piasku na plaży.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mały zefirek – 18

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru niósł krzyk mew. Ludzie odurzeni słońcem, wiatrem, szumem morza leniwie pogadywali. Nagle w ten błogostan wdarł się ostry dźwięk telefonu komórkowego. Natarczywie dawał znak – „Jestem zakopany w piasku, proszę odkopcie mnie!”

dla Magdy napisali Ela i Krzysztof

Mały zefirek – 17

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru pozwalał rozkoszować się wolnym czasem i miłym towarzystwem.

Autor: Ewa Damentka

Mały zefirek – 16

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru schładzał emocje rodziców opiekujących się rozbrykanymi dziećmi. Uczył ich delikatności i cierpliwości, co owocowało dobrymi relacjami i pamięcią miło spędzonych wakacyjnych dni.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Mały zefirek – 15

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru świszczał delikatnie w ich uszach. Było doskonale. Wtem kobieta obudziła się i kiedy zorientowała, że to był sen, postanowiła znaleźć takie właśnie miejsce i wyjechać na wakacje, żeby poczuć się tak, jak w swoim śnie. Nigdy wcześniej się tak nie czuła, ale skoro udało się taki stan przyśnić, to z pewnością odnajdzie go w realnym życiu. Była podekscytowana i z niecierpliwością przygotowywała się do wyjazdu.

Autor: Gwiazdeczka