Mały zefirek – 4

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru łaskotał ich myśli. Zdawał się mieć przy tym wyborną zabawę, kompletnie nie zdając sobie sprawy ze swojego pozytywnego na nich wpływu. Bawił się i śmiał, powiewając, i sprawiał, że atmosfera wokół piękniała i przynosiła każdemu wysokie wibracje. On sam czerpał z tego siłę, aby w każdym kolejnym roku uszczęśliwiać przybyłych plażowiczów.

Autor: Gwiazdeczka

Mały zefirek – 3

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru tańczył wśród delikatnych chmurek i pozbawił cienia biało-czerwony blask słońca. Przynosił znad spokojnego morza dobre myśli. Czesał włosy nimfy spacerującej po nagrzanej słońcem białej plaży. Na jej twarzy zadomowił się i rozgościł na dobre przyjazny, ciepły uśmiech, pełen słońca na co dzień. Pięknym rysunkiem malowała się delikatność i moc. Moc prawdziwych skarbów, które leczyły i sprawiały świat lepszym, z nimfy na nimfę. A czas pięknego lata rozpieszczał świeżą zielenią, barwą kwiatów i delikatnym powiewem wiatru wysuszającym pot z czół.

dla Magdy napisała Danuta Majorkiewicz

Mały zefirek – 2

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru dopełniał rozkoszy. Tak naprawdę Zefirek nie tyle muskał, co drapał małymi pazurkami ręce i nogi wczasowiczów, a na powierzchni morza robił raczej niewielkie fale. Gdy zaszczekał, niektórzy podnosili głowy i patrzyli, co się dzieje. Zefirek był małym spanielem.

dla Magdy napisał Adam

Mały zefirek – 1

Mały zefirek delikatnie muskał rozgrzane ciała plażowiczów i lekko marszczył powierzchnię morza. Ludzie korzystali z wakacji. Odpoczywali, oddychali pełną piersią, a przyjazny powiew wiatru przenosił ich w świat komfortu i letnich fantazji. Niektórzy zasypiali na plaży i śnili o tajemniczych wyspach, jaskiniach, skarbach i pięknych syrenach. Innym śniło się latanie i odpoczywanie wysoko w chmurach. Jeszcze innym śniły się smażone kiełbaski i kufle zimnego piwa. Psotnik zefirek chyba wiedział, komu jaki sen podesłać. Ważne, że wszyscy plażowicze byli zadowoleni, zefirek również.

dla Magdy napisała Ewa Damentka