Rusałki tańczyły – 18

Rusałki tańczyły na łące, bo cieszyły się wiosną i budzącym się wraz z nią życiem. Puszcza ożywała. Jej mieszkańcy wychodzili z nor, jaskiń i dziupli. Jednak nie tylko ich widziały tańczące rusałki. Jedna z nich dostrzegła spacerującego leśną ścieżką mężczyznę. Postanowiła go bliżej poznać i dowiedzieć się, co robi tak daleko od ludzi, samotny w gęstej puszczy. Okazało się, że mężczyzna zabłądził. Tułał się po lesie od paru godzin, bezskutecznie wypatrując drogi do domu. Był zbyt zmęczony i wystraszony, żeby móc dać się lepiej poznać. Rusałka zaproponowała, że pokaże mu wyjście z lasu, tylko prosi, żeby kiedyś tu wrócił i opowiedział jej o swoim świecie.

Autor: Gwiazdeczka

Rusałki tańczyły – 17

Rusałki tańczyły na łące, bo cieszyły się wiosną i budzącym się wraz z nią życiem. Puszcza ożywała. Jej mieszkańcy wychodzili z nor, jaskiń i dziupli. Jednak nie tylko ich widziały tańczące rusałki. Jedna z nich dostrzegła spacerującego leśną ścieżką mężczyznę. Postanowiła go bliżej poznać i więc podeszła do niego. Wydawał się smutny. Rusałka zaczęła śpiewać mu łagodną pieśń zapomnienia. Gdy mężczyzna się rozluźnił, a z jego oczu zniknęło przygnębienie, rusałka wplotła do swojej pieśni nutki nadziei i otuchy. Zakończyła ją akcentami dobroci, radości i siły, które szeptały mężczyźnie: „dasz radę, wszystko dobrze się ułoży, dasz radę”. Trochę zdziwiona zobaczyła, że mężczyzna przerwał leśny spacer i zawrócił. Szybkim krokiem wracał do domu. Szedł wyprostowany, energiczny. „Dobra robota siostrzyczko” – pochwaliły ją inne rusałki, a ona uśmiechnęła się i znowu zaczęła tańczyć razem z nimi.

Autor: Ewa Damentka

Rusałki tańczyły – 16

Rusałki tańczyły na łące, bo cieszyły się wiosną i budzącym się wraz z nią życiem. Puszcza ożywała. Jej mieszkańcy wychodzili z nor, jaskiń i dziupli. Jednak nie tylko ich widziały tańczące rusałki. Jedna z nich dostrzegła spacerującego leśną ścieżką mężczyznę. Postanowiła go bliżej poznać i zauważyła, że to całkiem dziany facet. Nie myśląc za dużo, uwiodła gościa i zbajerowała go do takiego stopnia, że zaciągnął kredyt we frankach, a gdy wydoiła go do cna, zostawiła go z długami i komornikiem na karku. Ot taka historia.

dla Andrzeja napisał Spacerowicz

Rusałki tańczyły – 15

Rusałki tańczyły na łące, bo cieszyły się wiosną i budzącym się wraz z nią życiem. Puszcza ożywała. Jej mieszkańcy wychodzili z nor, jaskiń i dziupli. Jednak nie tylko ich widziały tańczące rusałki. Jedna z nich dostrzegła spacerującego leśną ścieżką mężczyznę. Postanowiła go bliżej poznać i pojawiła się na jego drodze. Była wieczorowa pora i czas nowiu, więc zaczęła wabić mężczyznę swoimi wdziękami. A on, jak to mężczyzna, lubił popatrzeć na zgrabne kształty. Lecz po chwili oprzytomniał. Przecież wyszedł do lasu na spacer, by się odprężyć. W domu zostawił żonę, której zamierzał być wierny. Zrobił więc w tył zwrot i zostawił rusałkę z płonnymi nadziejami na nową znajomość.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Rusałki tańczyły – 14

Rusałki tańczyły na łące, bo cieszyły się wiosną i budzącym się wraz z nią życiem. Puszcza ożywała. Jej mieszkańcy wychodzili z nor, jaskiń i dziupli. Jednak nie tylko ich widziały tańczące rusałki. Jedna z nich dostrzegła spacerującego leśną ścieżką mężczyznę. Postanowiła go bliżej poznać i zaprosiła na poczęstunek. Mężczyzna się zgodził i wspólnie zasiedli do stołu. Delektowali się leśnymi jagodami i jeżynami, popijając sok z czarnego bzu. Dzielili się wrażeniami z piękna budzącej się do życia przyrody. Momentami śmiali się, widząc urocze, zaspane zwierzątka, które również ocknęły się z zimowego snu. Wybornie spędzili czas, a rusałka pomyślała, że ludzie są dobrzy.

Autor: Gwiazdeczka

Rusałki tańczyły – 13

Rusałki tańczyły na łące, bo cieszyły się wiosną i budzącym się wraz z nią życiem. Puszcza ożywała. Jej mieszkańcy wychodzili z nor, jaskiń i dziupli. Jednak nie tylko ich widziały tańczące rusałki. Jedna z nich dostrzegła spacerującego leśną ścieżką mężczyznę. Postanowiła go bliżej poznać i podbiegła do niego. On jej nie widział, ale zaczął się oganiać, jak przez stadem os. Wzruszyła więc ramionami i pobiegła dalej. Nie będzie sobie zawracać głowy jakimś nieuprzejmym gburem. Leśne zwierzęta są bardziej towarzyskie, więc z nimi zamierzała trochę pogawędzić, kiedy już nacieszy się tańcem ze swoimi siostrami.

Autor: Ewa Damentka

Rusałki tańczyły – 12

Rusałki tańczyły na łące, bo cieszyły się wiosną i budzącym się wraz z nią życiem. Puszcza ożywała. Jej mieszkańcy wychodzili z nor, jaskiń i dziupli. Jednak nie tylko ich widziały tańczące rusałki. Jedna z nich dostrzegła spacerującego leśną ścieżką mężczyznę. Postanowiła go bliżej poznać i pojawiła się jako woda z milionów kropel deszczu, który nie przeraził mężczyzny. Uważał, że nie jest z cukru, więc się nie rozpuści i szedł dalej leśną dróżką. Podniósł wysoko głowę. Krople deszczu obmywały jego twarz i odprężały.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Rusałki tańczyły – 11

Rusałki tańczyły na łące, bo cieszyły się wiosną i budzącym się wraz z nią życiem. Puszcza ożywała. Jej mieszkańcy wychodzili z nor, jaskiń i dziupli. Jednak nie tylko ich widziały tańczące rusałki. Jedna z nich dostrzegła spacerującego leśną ścieżką mężczyznę. Postanowiła go bliżej poznać i poszła za nim, aż do jego domu. Gdy zobaczyła, że mieszka z żoną, przestraszyła się i wróciła do lasu. Od tej pory jednak uważnie obserwuje mężczyznę, za każdym razem, gdy jest w lesie. Obserwuje też jego żonę. Zrzuca na nią szyszki i namawia ptaki, by robiły kupę na jej głowę. Kobieta coraz rzadziej zagląda do lasu, więc rusałka spokojnie obserwuje tego przystojnego mężczyznę i marzy o tym, że kiedyś dobrze go pozna.

dla Andrzeja napisała Sis

Rusałki tańczyły – 10

Rusałki tańczyły na łące, bo cieszyły się wiosną i budzącym się wraz z nią życiem. Puszcza ożywała. Jej mieszkańcy wychodzili z nor, jaskiń i dziupli. Jednak nie tylko ich widziały tańczące rusałki. Jedna z nich dostrzegła spacerującego leśną ścieżką mężczyznę. Postanowiła go bliżej poznać i podbiegła do niego. Zaczepiała go, targała mu włosy, pociągała za rękaw. Chciała, żeby się odezwał. Niestety on jej nie widział, ale za to zaczął mu udzielać się jej nastrój. Zrobił parę tanecznych kroków, uśmiechnął się i przystanął, żeby przyjrzeć się otoczeniu. Podziwiał cud natury, jakim jest wiosna i budzący się ze snu las. Nie widział rusałek, jednak jakimś dziwnym trafem jego wzrok zatrzymywał się na nich. Choć nie wiedział czemu to robi, mężczyzna uśmiechał się wtedy jeszcze szerzej, a w jego serce wlewała się radość i spokojna nadzieja.

dla Andrzeja napisała Ewa Damentka

Rusałki tańczyły – 9

Rusałki tańczyły na łące, bo cieszyły się wiosną i budzącym się wraz z nią życiem. Puszcza ożywała. Jej mieszkańcy wychodzili z nor, jaskiń i dziupli. Jednak nie tylko ich widziały tańczące rusałki. Jedna z nich dostrzegła spacerującego leśną ścieżką mężczyznę. Postanowiła go bliżej poznać i podekscytowana powiedziała o tym swoim przyjaciółkom. Te wpadły w popłoch i zabroniły jej zbliżać się do człowieka. Ona, słysząc je, posmutniała. Nagle wszystkie zobaczyły, jak nieznajomy pomaga uwolnić się małemu zajączkowi, który znalazł się w potrzasku. Delikatnie i ostrożnie wyswobadzał malucha z pułapki. Operacja zakończyła się pomyślnie i po chwili zwierzak był wolny. Wtedy rusałki zmieniły zdanie i same nabrały chęci, aby poznać wybawcę zajączka. Rusałka była przeszczęśliwa i wspólnie z koleżankami obmyślała, jak zbliżyć się do tego miłego człowieka.

Autor: Gwiazdeczka