Wielobarwne wstążki – 5

Wielobarwne wstążki powiewały na wietrze. Kolorowe były również ubrania tańczących. Feeria barw oraz rytm muzyki wciągały. Uczestnicy tego wydarzenia płynnie przesuwali się wzdłuż brzegu wielkiego jeziora. W jego lustrze kolorowe sylwetki tańczących wyglądały zjawiskowo. Piękną scenę zakłócił nagły, potężny hałas. Po drugiej stronie jeziora zgromadzeni ujrzeli ogromny pojazd latający, który właśnie wylądował.

Muzyka ustała, a roztańczeni biesiadnicy zamarli w bezruchu. Maszyna wyglądała jak UFO. Po chwili uchyliły się stalowe drzwi, a w nich ukazała się przedziwna postać. Nie przypominała człowieka. Zatrwożeni ludzie wpadli w popłoch, kiedy istota podniosła coś, co przypominało rękę i zdawała się ich uspokajać. Z ciekawości opanowali jednak swoje przerażenie i wpatrywali w „kosmitę”.

Ten przeszedł po jeziorze, a kiedy dotarł do tłumu, zdawał się być całkiem sympatycznym stworem. Zapytał, czy może ze swoimi kompanami dołączyć do imprezy. Ludzie, zdziwieni niezwykłym spotkaniem, zgodzili się. Ze statku kosmicznego zaczęły jedna po drugiej wychodzić dziwne istoty.

Wszyscy wspólnie wrócili do zabawy, a przybysze z każdą godziną zjednywali sobie sympatię gospodarzy widowiska.

Autor: Gwiazdeczka

Wielobarwne wstążki – 4

Wielobarwne wstążki powiewały na wietrze. Kolorowe były również ubrania tańczących. Feeria barw oraz rytm muzyki cieszyły wszystkich. To był letni festyn. Radość, krzyki i taniec. Na straganach można było kupić lub obejrzeć pamiątki i zabawki. Były też stoiska ze zdrową żywnością i napojami. Oglądający chętnie kupowali miód. Wieczorem odbył się koncert trzech zespołów, więc głośno było do późnej nocy. Koncerty odbywały się w sobotę, a w niedzielę można było wyspać się i odpocząć. W poniedziałek rozpoczynał się kolejny tydzień wakacji. Prognozy mówiły o znakomitej pogodzie i niewielkich opadach.

Autor: Adam

Wielobarwne wstążki – 3

Wielobarwne wstążki powiewały na wietrze. Kolorowe były również ubrania tańczących. Feeria barw oraz rytm muzyki podobały się młodej kobiecie, która stała z boku i uważnie przyglądała się zabawie. Nie zdawała sobie sprawy, że sama zaczęła się poruszać w rytm muzyki.

Fala tańczących zbliżyła się do niej i porwała ze sobą. Ku swojemu zdziwieniu kobieta dobrze poczuła się w środku tłumu. Zapomniała o swoim wcześniejszym dystansie. Tańczyła, czuła rytm i sama była rytmem. Chwila stała się wiecznością, a wieczność chwilą.

Wieczorem kobieta żegnała się z uczestnikami zabawy i obiecała, że za rok znowu przyjedzie na ich festiwal, a czerń swoich spodni i bluzek zamieni na kolorowe, wesołe sukienki.

Autor: Ewa Damentka

Wielobarwne wstążki – 1

Wielobarwne wstążki powiewały na wietrze. Kolorowe były również ubrania tańczących. Feeria barw oraz rytm muzyki pobudzały do poruszania się w jej takt. Uroczysty piękny festyn z okazji święta Ziemi właśnie się rozpoczął. Jak co roku i dziś celebrujący go ludzie tłumnie przybyli ubrani w odświętne stroje i w doskonałych humorach dołączali do tańczących.

Mała lokalna orkiestra przygrywała towarzystwu ulubione i specjalnie na tę okazje wybrane utwory.

Było tu dużo zachwyconych imprezą dzieci. Niektóre z nich w przebraniach – za kapustę, drzewo, czy nawet wodę. Wszyscy bawili się doskonale i w ten sposób wyrażali swą wdzięczność za wszystkie otrzymywane na co dzień dary Ziemi.

Nie było tu miejsca na narzekania, smutek czy zwątpienie. Niewielka społeczność miała czyste i szczere serca i umiała cieszyć się wszystkimi, najmniejszymi nawet rzeczami, które dla wielu ludzi były oczywistością. Celebrujący szanowali się wzajemnie i zawsze pomagali w kłopotach. Wiedzieli, że razem mają wszystko, czego potrzeba do życia.

Autor: Gwiazdeczka