Księżniczka ze zdziwieniem – 45

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu. Żabce to odpowiadało, bo lubiła być w centrum zainteresowania. Przyjęła kilka interesujących póz. Zjadła w locie kilka much, które niebacznie fruwały w pobliżu. I wreszcie zastygła w swojej ulubionej pozie. W pozie, którą każdy powinien podziwiać, wręcz kontemplować godzinami. Księżniczka przyglądała się temu z sympatią, z i trudem powstrzymała wybuch śmiechu, gdy zobaczył żabkę całkiem udatnie naśladującą jej ojca, gdy w stroju paradnym i koronie na głowie zastygał w bezruchu, by poddani mogli go podziwiać. Chęć śmiechu rosła nadal, więc księżniczka dygnęła leciutko przez żabką i wbiegła do swojej komnatki. Zamknęła za sobą drzwi i rzuciła się na łóżko, śmiejąc się w głos. „Dawno nic mnie tak nie ucieszyło” – pomyślała i po chwili i wróciła na balkon. Żabka nadal stała w wyuczonej pozie, ale teraz, poza majestatem, biła z niej również obrażona duma. Księżniczka uśmiechnęła się do niej, pogłaskała po łebku i wyszła z nią na spacer. Żabce całkiem wygodnie siedziało się w jej dłoniach i wyglądała na zadowoloną. Gdy doszły za zamkowego stawu księżniczka przystanęła i wahaniem popatrzyła na żabkę. Ta łaskawie uniosła się i wyjrzała, żeby zobaczyć świat poza dłońmi księżniczki. Nie wahała się długo. Sprężyła się i oddała piękny skok do wody. Nie zaszczyciła spojrzeniem księżniczki, a ona roześmiana pospacerowała jeszcze chwilę. Potem wróciła do pałacu i zajęła się przygotowaniami do wieczornego balu.

Autor: Ewa Damentka

Księżniczka ze zdziwieniem – 44

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu. Żabka przez chwilę przyglądała się księżniczce, a potem całą swoją uwagę poświęciła muchom latającym w pobliżu. Wreszcie złapała i połknęła pierwszą, później drugą i trzecią. Pozostałe muchy odleciały, a żabka zeskoczyła na trawę, nie zwracając uwagi na księżniczkę. Ta rozbawiona pomyślała, że żabka może uczyć arystokrację pokory. Nie można jej zmusić do okazywania atencji. Na jej zainteresowanie trzeba zasłużyć.

Autor: Ewa Damentka

Księżniczka ze zdziwieniem – 43

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu.

– Mam cię teraz pocałować? – zapytała księżniczka.

– Nie – odpowiedziała żaba.

– Czemu?

– Księciem już byłem, znam to życie i uważam, że bycie żabą jest bardziej ciekawe.

– To było straszne, gdy czarownica przemieniła ciebie, gdy stanęliśmy przed księdzem.

– Zaskakujące, rzeczywiście.

– Czego ode mnie chcesz?

– Dołącz do mnie.

– Jak?

– Jeśli ty mnie pocałujesz, to zostanę znowu księciem, a ty nadal będziesz księżniczką. Jeśli, za twoją zgodą, ja pocałuję ciebie, to przemienisz się w żabę i oboje będziemy szczęśliwi.

Księżniczka zamyśliła się. W końcu powiedziała:

– To trudna decyzja. Potrzebuję czasu do namysłu.

– Ile chcesz kochana – odpowiedziała żabka i dała się wziąć na ręce.

Księżniczka zaniosła ją do swojej komnatki i umieściła w terrarium.

– To dla twojego bezpieczeństwa – powiedziała i zamknęła wieczko.

Następnie przysunęła terrarium z żabką w stronę Lustra Prawdy. Lustro wcale nie odbijało jej narzeczonego przemienionego w żabę. Pokazywało czarownicę, która tego dokonała. Czarownica z krzykiem chciała rzucić się na księżniczkę, ale terrarium błyskawicznie jej to uniemożliwiło. Zamieniło się bowiem w malutką żelazną skrzyneczkę z miniaturowymi otworami wentylacyjnymi i uwięziło ją w ciele żaby. Stało się więzieniem, z którego czarownica nie mogła się uwolnić.

Księżniczka przyglądała się temu w milczeniu i lekkim przerażeniu. Rozejrzała się po komnacie i dygnęła na widok niespodziewanego gościa.

– Tym razem było zupełnie nieźle – pochwalił ją Merlin, który przed chwilą przyszedł niepostrzeżenie i całą akcję obserwował, siedząc w wygodnym fotelu, w kącie pokoju.

Autor: Archiwista SC

Księżniczka ze zdziwieniem – 42

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu. Nagle obok pojawiło się brzydkie kaczątko, a za nim kot w butach. Księżniczka nie mogła uwierzyć własnym oczom. Postaci ze znanych bajek zjawiały się jedna po drugiej, jak gdyby nigdy nic. Tak jakby wymieszały się ze sobą różne światy. Bohaterowie bajek też nie wiedzieli, o co chodzi i gdzie się właściwie znajdują. Zrobiło się ogromne zamieszanie. Kiedy księżniczka bezsilnie starała się zażegnać konflikty, obudziła się w swoim pięknym książęcym łożu. Spojrzała w stronę balkonu, na którym siedziała mała zielona żabka.

Autor: Gwiazdeczka

Księżniczka ze zdziwieniem – 41

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu. Spokojna i zrelaksowana. Księżniczka za przykładem żabki postanowiła się odprężyć. Usiadła wygodnie w fotelu. Była spokojna i zrelaksowana mimo obowiązków, które ją czekały. Zrozumiała, że człowiek wypoczęty pracuje szybciej i wydajniej.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Księżniczka ze zdziwieniem – 40

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu. „No nie” – pomyślała – „to nie może być prawda – żabi książę na moim balkonie? To niemożliwe. Takie rzeczy dzieją się tylko w bajkach”. A przecież ona nie żyła w bajce, ona była prawdziwa, więc, nie tracąc czasu, pocałowała żabkę i już wiedziała, że jej życie się zmieni.

dla Danusi napisał Patisonek

Księżniczka ze zdziwieniem – 39

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu… Wiele dzieci przystawało przed tą okładką, Książka z bajkami cieszyła się dużą popularnością, a zdobiący ją rysunek księżniczki i żaby zachwycał również dorosłych. Zdaje się, że ten zbiór bajek był najlepiej sprzedającą się pozycją tegorocznych targów książki

Autor: Ewa Damentka

Księżniczka ze zdziwieniem – 38

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu. Wtem blisko balkonu ujrzały piękny balon latający z wygodnym koszem dla pasażerów. Bez zastanowienia wskoczyły do niego i poleciały wysoko nad dolinę. Z góry podziwiały piękne widoki – pałac, las, rzekę, domy poddanych. Z tej perspektywy wszystko wyglądało zupełnie inaczej. Kiedy słońce zaczęło zachodzić, wróciły na balkon i pełne wrażeń zasnęły – księżniczka w swoim łóżku, a żabka na balkonie, tuż przy wejściu do komnaty.

Autor: Gwiazdeczka