Księżniczka ze zdziwieniem – 14

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu z gracją jak prawdziwa dama. Prezentowała się wyjątkowo. Z kolei księżniczce daleko było do wytwornej damy. Ciągle pragnęła mieć nowy samochód, by móc się nim szybko przemieszczać i podróżować po świecie. Lecz zapomniała, że jej serce jest bezludnym królestwem.

Mijały lata. Księżniczka dorastała i miała w pamięci zieloną żabkę, damę.

Jakież pewnego razu było zdziwienie jej rodziców, gdy poprosiła ich o pomoc w budowaniu mostów, by wszystkie księstwa w ich królestwie zostały połączone i zaczęła wykazywać się niezwykłą wrażliwością na to, by każde z nich czuło się wolne.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Księżniczka ze zdziwieniem – 13

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu i patrzyła swymi zielonymi zdziwionymi oczami na stojącą przed nią kobietę w koronie. Potem nagle wspięła się na palce tylnych nóg, naprężyła się i skoczyła ku księżniczce. Dosięgła ją i pocałowała w locie. Ku wielkiemu swemu zdziwieniu, przez tenże pocałunek księżniczka też zmieniła się w żabę.

Otrząsnęła się, zarechotała i w gruncie rzeczy ucieszyła się, gdyż teraz będzie miała to, czego księżniczki nie mają – będzie wolna.

Autor: Jan Smuga

Księżniczka ze zdziwieniem – 12

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu. Nagle żabka przemówiła ludzkim głosem i powiedziała księżniczce, że jest księciem zaklętym w żabkę, ale prosi, żeby jej nie odczarowywać. Polubiła bowiem swoje żabie życie, a życie księcia było bardzo nudne. Księżniczka uśmiechnęła się do niej i powiedziała, że nie ma najmniejszej ochoty jej odczarowywać, bo lubi swoje życie singielki i nie czeka na księcia.

Autor: Gwiazdeczka

Księżniczka ze zdziwieniem – 11

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu. Była zachwycona zręcznością żabki, a także podziwiała jej ładną, jędrną, a zarazem piękną zieloną skórę.

Natomiast żabka przyglądała się księżniczce, gdyż nigdy wcześniej nie widziała człowieka z tak bliskiej odległości.

Przyglądając się dziewczynie, nie zwracała uwagi na muchy, które w pobliżu fruwały. I które nie miały odwagi, by bliżej podlecieć. Rój smakowitych much nie był w stanie obudzić żabki ze stanu zadziwienia.

Księżniczka wyciągnęła swoją dłoń, na którą wskoczyła żabka. Obydwie zaprzyjaźniły się ze sobą.

Księżniczka, niosąc żabkę w ręku, zajrzała do lodówki i wyciągnęła jedno z dwóch pudełek białych robaków, które należały do jej młodszego brata – zapalonego wędkarza. Wzięła garść robaków z pudełka i nakarmiła nimi żabkę. Żabce było bardzo miło, bo dotąd nikt jej tak nie ugościł.

Księżniczka miała nadzieję, że brat nie poczuje się urażony, bo tacy goście jak mała żabka, zdarzają się niezwykle rzadko.

Na koniec księżniczka zrobiła zdjęcie żabce, a następnie pogładziła ją delikatnie na pożegnanie i ostrożnie postawiła na trawie. I widziała żabkę oddalającą się prawdopodobnie w kierunku jakiegoś stawu.

dla Danusi napisał AMK

Księżniczka ze zdziwieniem – 10

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu. Żabka zjawiła się jak na zawołanie. Księżniczka rozmyślała o nadchodzącym balu i zastanawiała się, jaką suknię założyć. Gdy zobaczyła żabkę, zachwyciła się jej kolorem i oczyma wyobraźni zobaczyła nową zieloną suknię o pięknym kroju. Obróciła się na pięcie, przypadkowo strącając żabkę z balkonu, i udała się do matki, by opowiedzieć jej o swoim pomyśle na nową suknię balową. Tymczasem żabka wylądowała na trawie i uważnie patrzyła na znikającą w drzwiach pokoju księżniczkę. Czyżby od niej czegoś chciała?

Autor: Ewa Damentka

Księżniczka ze zdziwieniem – 9

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu znajdującego się na piętrze! Żabka zrobiła zrobiła coś, co w zasadzie wydaje się niemożliwe. Jak weszła tak wysoko?

Ale, jak świat światem, każdy wie, że nic bez przyczyny się nie dzieje. To wiara, jak skok na trampolinie, wynosi nas w górę i przekraczamy nasze własne granice w niejednej dziedzinie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Księżniczka ze zdziwieniem – 8

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu. Żabka zdawała się uśmiechać. Kiedy zaczęła rechotać, księżniczka usłyszała piękną melodię. Bardzo się polubiły i dziewczyna zaprosiła ją do swego pałacu. Od tamtej pory są nierozłączne. Jadają razem posiłki, a czasem bawią się na łące. „Może to troszkę dziwne” – pomyślała księżniczka – „ale czemu zamiast pieska nie mogę mieć żabki?”.

Autor: Gwiazdeczka

Księżniczka ze zdziwieniem – 7

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu. „Skoro w innej bajce żaba zamieniła się w księżniczkę, to i ja pocałuję żabę” – pomyślała. – „A nuż zamieni się w królewicza?”. Złapała płaza i dała mu soczystego całusa. Żaba jednak zrobiła „kum, kum”, popatrzyła ze zdziwieniem i uciekła.

Autor: Małgorzata

Księżniczka ze zdziwieniem – 6

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu. Żabka na widok zaciekawionej księżniczki zaczęła zmieniać barwy. Najpierw spurpurowiała, potem zrobiła się żółta, następnie fioletowa, niebieska, seledynowa. Kika minut trwał ten spektakl zmian. Potem żabka znów wróciła do swojego pierwotnego koloru i z balustrady balkonu zeskoczyła na ziemię. Wtopiła się w zieleń trawy i księżniczka już nie mogła jej odnaleźć, mimo tego, że pragnęła ją złapać i umieścić w pałacowym ZOO.

Autor: Ewa Damentka

Księżniczka ze zdziwieniem – 5

Księżniczka ze zdziwieniem i namysłem przyglądała się zielonej żabce, która przycupnęła na balustradzie balkonu. Owa żabka zaczęła przyglądać się wygrzewającej się na słońcu biedronce. Wszystko to trwało bardzo długą chwilę. Księżniczka wiedziała, że ten układ się rozpłynie, gdy ktoś lub coś wykona pierwszy ruch. Pomyślała nawet, żeby ten układ jakoś uśpić, by energia słońca docierała bezustannie do wszystkich.

Po jakimś czasie chmury zasłoniły słońce i księżniczka weszła do swojej komnaty, by wziąć coś cieplejszego do okrycia się. Po powrocie na balkon nie dostrzegła ani żabki, ani biedronki. Była jednak przekonana, że gdy słońce wyjdzie zza chmur, to oświetli inne ciekawe zjawiska.

dla Danusi napisał Adam