Wielobarwne wstążki powiewały na wietrze. Kolorowe były również ubrania tańczących. Feeria barw oraz rytm muzyki zirytowały kobietę zajętą swoimi ponurymi myślami. Wyłączyła telewizor, żeby odpocząć od hałaśliwych dźwięków i rozedrganych barw towarzyszących tańczącym ludziom. Wyjrzała przez okno. Ponury świat za im uspokoił ją. Wśród szarych budynków i przyszarzałych drzew, szarej trawie i szaro-buro-czarnych ubraniach przechodniów poczuła się sobą. Była bezpieczna. Od tej pory bardziej starannie wybierała kanały i programy telewizyjne, które chciała obejrzeć.
Autor: Ewa Damentka