Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo akurat dzisiaj miał okropne wzdęcie po zeżarciu jakichś niestrawnych grzybów i bardzo bolał go brzuch. Taka okazja się pewnie szybko nie powtórzy, więc wilk nerwowo drapał pazurami ziemię. Puszczał przy tym zjadliwe bąki, od których robiło mu się niedobrze. „Co za pech” – myślał wilk i pomału zaczynało mu się kręcić w głowie. W końcu padł na ziemię zlany zimnym potem i stracił przytomność. Dziewczynka usłyszała hałas upadającego wilczego cielska.
Podbiegła zaciekawiona odgłosami i dotarła do wilka. Zmartwiona jego stanem pocałowała zwierza w pysk. Niespodziewanie wilk zamienił się w chłopca w niebieskich spodenkach.
I żyli długo i szczęśliwie.
Autor: Gwiazdeczka