Zmęczony mężczyzna zasnął przed telewizorem. Śniło mu się, że leżał na leżaku w ogrodzie, wśród kwitnących owocowych drzew. Nad nim bezchmurne, błękitne niebo. Rozświetlone promieniami słońca. Na jego tle fruwały skowronki i wesoło śpiewały. Na stoliku przy leżaku żona postawiła kufel dobrze schłodzonego piwa z cienką warstwą pianki na wierzchu. Po ściankach kufla spokojnie spływała kropla rosy. Obudził go zapach jego ulubionego piwa i ciasta. Czuł się zrelaksowany i szczęśliwy. Patrzył z niedowierzaniem. Na stole stał talerzyk z szarlotką pachnącą cynamonem i szklanka piwa. Zrozumiał, że te małe gesty są pełne ciepłych uczuć i, że codzienność jest pełna radości. Odtąd był uważny. Poznawał upodobania żony i sprawiał jej różne drobne przyjemności. W prostocie i zwyczajności odnajdywał ich niezwykłość. Celebrował je.
Autor: Danuta Majorkiewicz